Zapewnienia Pentagonu. O szczegółach sprawy poinformował korespondent TVP w Waszyngtonie Marcin Antosiewicz– Po raz pierwszy publicznie wysoki rangą przedstawiciel Pentagonu potwierdził utrzymanie liczby wojsk amerykańskich w Polsce. Podsekretarz stanu E. Colby zapowiedział, że Pentagon zrealizuje obietnicę, którą na spotkaniu z Nawrockim złożył Trump – relacjonuje Antosiewicz.Colby, który występuje w czwartek przed komisją Izby ds. sił zbrojnych na temat strategii i rozmieszczenia wojsk USA, zapewnił komisję, że zgodnie ze słowami Trumpa podczas ubiegłorocznego spotkania z Nawrockim liczebność wojsk USA w Polsce pozostanie co najmniej na dotychczasowym poziomie.– Panie przewodniczący, może pan być pewien, że bezwzględnie wdrożę wytyczne prezydenta w tej sprawie, tak jak w innych – powiedział Colby, pytającemu go o sprawę szefowi komisji, Republikaninowi Mike'owi Rogersowi. Dopytywany jednak, czy oznacza to, że poziom sił USA w Europie nie zejdzie poniżej obecnych czterech brygad, w tym dwóch w Polsce, Colby nie odpowiedział wprost.– Chcę więc zachować swobodę decyzyjną prezydenta. Musiałbym cofnąć się i dokładnie przeanalizować, co powiedział prezydent i jakie instrukcje nam dał, ale (...) z dumą i naciskiem będziemy dbać o to, aby nasze działania były ściśle powiązane (z wolą prezydenta) – powiedział wiceszef Pentagonu.Zobacz także: Ekstremizm religijny w armii USA. Skargi, bo wojnę tłumaczą „boskim planem”Spotkanie Nawrocki-TrumpPodczas wizyty Nawrockiego w Białym Domu w październiku 2025 r. Trump zadeklarował, że wojska USA pozostaną w Polsce, dodając przy tym, że „umieścimy tam więcej, jeśli chcecie”.Rogers krytykował Colby'ego i Pentagon za ubiegłoroczną decyzję o wycofaniu brygady wojsk USA z Rumunii, zarzucając mu, że odbyło się to wbrew radom dowódców wojsk amerykańskich w Europie i bez konsultacji z Kongresem i sojusznikami. Przypomniał też, że decyzja ta została ogłoszona tuż po tym, jak Trump zapowiadał, że jeśli rozmieszczenie sił w Europie się zmieni, to tylko w niewielkim stopniu.– Brygada to nie jest niewiele, ale i tak to pan zrobił – zarzucał mu Rogers.Colby odparł, że nie podejmował w tej sprawie decyzji osobiście i zapewnił, że wszystkie decyzje Pentagonu są zgodne z wytycznymi prezydenta. Twierdził też, że wbrew temu, co dowódcy sił w Europie mówili w Kongresie na temat rozmieszczenia wojsk, on słyszał inne rady z ich strony w wewnętrznych dyskusjach. Przytaczał też usłyszaną kilka tygodni temu opinię europejskiego oficjela, który chwalił tę decyzję.– Nie będę cytować tej osoby bezpośrednio, ale bardzo istotny, wysoki rangą europejski urzędnik powiedział, że to był tak naprawdę bardzo korzystny sygnał (dla Europy) – oświadczył Colby.Zobacz też: Armia USA z operacją w kolejnym kraju. „Walka z plagą”