Nowa inicjatywa. – Nie przedstawiłem żadnych konkretów w sprawie programu SAFE zero procent. Najpierw musi to zobaczyć rząd i prezydent – powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas konferencji prasowej. – Nie przedstawiłem żadnych konkretów w sprawie programu SAFE zero procent. Najpierw musi to zobaczyć rząd i prezydent – powiedział szef NBP.Polska alternatywa dla unijnego SAFEW środę prezydent Karol Nawrocki oraz prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zapowiedzieli utworzenie programu „SAFE zero procent. Ma on stanowić polską alternatywę dla unijnego programu SAFE, czyli systemu wspólnotowych pożyczek przeznaczonych na inwestycje w obronność. Nowa inicjatywa ma zapewnić finansowanie modernizacji polskiej armii bez konieczności zaciągania kredytów i przy pełnej suwerenności decyzyjnej państwa.NBP: bez uszczuplania rezerwGlapiński podkreślił, że działania banku centralnego w ramach programu nie mogą prowadzić do zmniejszenia rezerw dewizowych.– Zamierzamy proponować takie działania, które nie będą prowadzić do uszczuplenia posiadanych przez nas rezerw dewizowych, gdyż te rezerwy zgromadziliśmy w innym celu – powiedział. – Te rezerwy zgromadziliśmy w innym celu – ważnym celu państwowym, jakim jest zapewnienie stabilnej, bezpiecznej pozycji Polski jako kraju stabilnego, finansowo, gospodarczo, politycznie, militarnie. (...) Zarząd podjął decyzję, żeby 700 ton złota zgromadzić, do tego będziemy dążyć – podkreślił Glapiński.Cztery założenia programu SAFE zero proc.Szef NBP wskazał również cztery kluczowe kwestie dotyczące programu „SAFE zero procent”. Jak zaznaczył, konieczna jest koordynacja działań, a proponowane rozwiązania w pierwszej kolejności powinni poznać prezydent i rząd. Podkreślił także, że działania NBP będą realizowane wyłącznie w ramach mandatu prawnego banku centralnego, zgodnie z konstytucją i ustawami. Zaznaczył, że planowane rozwiązania nie mogą prowadzić do zmniejszenia rezerw walutowych, a podstawowym zadaniem NBP pozostaje dbanie o wartość polskiego pieniądza i stabilność cen. Glapiński wyjaśnił również, że wcześniej wprowadzenie podobnych rozwiązań nie było możliwe ze względu na warunki makroekonomiczne oraz ograniczenia prawne.Na koniec konferencji prezes NBP wyraził swoją opinię ws. znaczenia liczby ludzi z wykształceniem politechnicznym na wzrost gospodarczy. Jak przyznał, sam nie jest z zamiłowania matematykiem.– Ja z zamiłowania jestem – jak wszyscy dobrze wiedzą w banku – lekarzem, neurologiem, neurochirurgiem, antropologiem i trochę interesuję się behawiorystką zwierząt. Nawiasem mówiąc, o tym z prezydentem wczoraj także rozmawialiśmy, bo się spieszył po konferencji prasowej, bo pani behawiorystka już czekała w sprawie jego zwierząt, tak że znaleźliśmy wspólną jeszcze jedną płaszczyznę poza boksem i miłością do kraju ojczystego, bo nie chciałem też chodzić rano na 8. na judo na SGH jak studiowałem, to chodziłem wieczorem na 8. na podnoszenie ciężarów i boks. I w ten sposób zostałem takim mocarzem, którym jestem do dzisiaj – mówił Adam Glapiński.