Przed nim trudne zadanie. Widzew Łódź znów zmienia trenera. Klub poinformował o zwolnieniu Igora Jovicevicia, a jego miejsce zajmie Aleksandar Vuković, były szkoleniowiec m.in. Legii Warszawa i Piasta Gliwice. Dla łodzian to już czwarty trener w trwającym sezonie, co najlepiej pokazuje skalę problemów sportowych drużyny. Decyzja zapadła w momencie szczególnie trudnym – czterokrotny mistrz Polski na 11 kolejek przed końcem sezonu znajduje się w strefie spadkowej PKO Ekstraklasy. W klubie rośnie obawa, że ambitny projekt budowany po przejęciu Widzewa przez nowego właściciela może zakończyć się katastrofą sportową.Karuzela trenerska w ŁodziZmiany na ławce trenerskiej w Widzewie przypominają tempo znane z najbardziej burzliwych momentów w historii polskiej ligi. Od początku sezonu klub prowadziło już kilku szkoleniowców.Najpierw – pod koniec sierpnia – zwolniony został Željko Sopić. Tymczasowo zastąpił go jego asystent Patryk Czubak, który prowadził drużynę przez kilka tygodni. W październiku stery przejął Chorwat Igor Jovicević, mający w CV pracę w takich klubach jak Szachtar Donieck czy Dinamo Zagrzeb.Mimo mocnego życiorysu szkoleniowego wyniki drużyny pod jego wodzą okazały się, delikatnie rzecz ujmując, rozczarowujące. Widzew wygrał zaledwie pięć z 15 spotkań, a aż osiem przegrał. W 2026 roku bilans był jeszcze gorszy – jedno zwycięstwo, jeden remis i cztery porażki, w tym przegrana po rzutach karnych z GKS Katowice w ćwierćfinale Pucharu Polski. Wszystko to bolało kibiców tym bardziej, że fatalny był styl: łodzianie, pomimo potencjału kadrowego, grali brzydko, bez pomysłu i wyglądali na zagubionych taktycznie.Na ratunekNowym trenerem został Aleksandar Vuković, dobrze znany kibicom polskiej ligi. Serb z polskim obywatelstwem przez lata związany był z Legia Warszawa – najpierw jako piłkarz, później jako trener. Największy sukces odniósł w sezonie 2019/20, gdy zdobył z warszawskim klubem mistrzostwo Polski. W kolejnych latach pracował także w Piast Gliwice, gdzie również był postrzegany jako trener potrafiący stabilizować drużynę w trudnych momentach. Z Piastem rozstał się po zakończeniu poprzedniego sezonu i od tamtej pory pozostawał bez pracy.W środowisku Ekstraklasy Vuković uchodzi za szkoleniowca wymagającego, stawiającego na intensywną grę i dyscyplinę taktyczną. Wielokrotnie obejmował drużyny w kryzysie – w Legii bywał nawet określany mianem „strażaka”, gdy klub potrzebował szybkiej poprawy wyników.Czytaj też: Milik wraca do treningów. Pauzował ponad półtora roku