Białoruś na forum PE. W Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyło się forum poświęcone sytuacji na Białorusi, podczas którego uczestnicy apelowali o utrzymanie sankcji wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki. Europoseł Andrzej Halicki podkreślił, że wolna i demokratyczna Białoruś to tylko kwestia czasu, a europosłanka Małgorzata Gosiewska zwróciła uwagę na ponad tysiąc więźniów politycznych i miliony obywateli pozbawionych podstawowych praw. Jednoczenie sił demokratycznychForum zrzesza dziewięć białoruskich demokratycznych partii politycznych, które zostały rozbite przez reżim Łukaszenki. Mimo represji partie te pozostają aktywne dzięki zaangażowaniu swoich członków i zwolenników, z których wielu wciąż przebywa na Białorusi.– Forum łączy również europejskie partie polityczne, uznające białoruskie siły demokratyczne za prawowitych przedstawicieli narodu. To platforma międzypartyjna, która umożliwia współpracę między Białorusią a Europą w zakresie polityki wobec tego kraju, ochrony praw człowieka i sytuacji więźniów politycznych – wyjaśniono w trakcie spotkania.Czytaj także: Białoruś współprodukuje Orieszniki. Łukaszenka zachwyconyApel o wsparcie i utrzymanie sankcjiSpotkanie otworzył Andrzej Halicki, szef delegacji KO-PSL w Parlamencie Europejskim. Jak zaznaczył, w Białorusi nadal przebywa ponad 1000 więźniów politycznych, których uwolnienie jest niezwykle trudne.– Żyjemy w całkowicie nieprzewidywalnych czasach. Widzimy, co dzieje się na świecie. Wierzymy jednak w wolną, demokratyczną Białoruś. To jest tylko kwestia czasu – mówił Halicki. Podobne stanowisko przedstawiła europosłanka Małgorzata Gosiewska (PiS), przypominając, że minęło już sześć lat od sfałszowanych wyborów w tym kraju.– Białoruś to ponad 1000 uznanych więźniów politycznych, a także kilka tysięcy kolejnych, o których świat nie słyszał. To setki tysięcy ludzi zmuszonych do emigracji. To miliony obywateli pozbawionych prawa do wyboru, głosu, do prawdy – podkreśliła. Dodała, że państwo Łukaszenki niszczy rodziny, niezależne media, podporządkowało sobie sądy, spacyfikowało ulice i uczyniło strach podstawowym narzędziem władzy.– To system, który próbuje złamać całe społeczeństwo. W białoruskich więzieniach są nauczyciele, lekarze, studenci, dziennikarze i duchowni. Ich winą było to, że nie zgodzili się żyć na kolanach – dodała Gosiewska.Wspomniała też o Andrzeju Poczobucie, dziennikarzu i działaczu Związku Polaków na Białorusi, który nadal pozostaje w więzieniu. „Nie możemy się zgodzić na łagodzenie sankcji wobec reżimu Łukaszenki” – zaznaczyła.Czytaj także: Bialacki o represjach i przemocy w łagrze. „Traktowano nas jak bydło”Dramatyczna sytuacja i reakcja UEEuroposeł Bogdan Zdrojewski (KO) ocenił, że sytuacja w Białorusi uległa znacznemu pogorszeniu, szczególnie w kontekście wojny na Ukrainie i wzrostu aktywności Rosji w regionie.– Widzimy setki więźniów politycznych i jednocześnie pogorszenie sytuacji samych Białorusinów. Reakcją UE powinien być zdecydowany opór – stwierdził.Czytaj także: „Białoruski reżim handluje ludźmi”Głos opozycji i byłych więźniów politycznychDo uczestników forum swoje przesłanie skierowała Swiatłana Cichanouska, liderka białoruskiej opozycji na wygnaniu.– Dziękuję za wsparcie dla naszej walki o demokratyczną Białoruś. Patrząc na Wenezuelę, Syrię czy Iran, widzimy, że dyktatorzy nie trwają wiecznie. Białorusini nie popierają agresji Rosji wobec Ukrainy i zasłużyli, by mieć normalne, polityczne życie – powiedziała.Wideo-przekaz przesłał także były więzień polityczny Paweł Siewiaryniec, który ocenił, że obecnie Białoruś znajduje się faktycznie pod okupacją Putina.– Wierzymy, że zniesienie sankcji jest możliwe tylko wtedy, gdy wszyscy więźniowie polityczni zostaną uwolnieni, zakończą się represje i przeprowadzone zostaną reformy demokratyczne – stwierdził.Na forum obecny był również Wiktar Babaryka, który w 2020 roku miał kandydować w wyborach prezydenckich, ale został zatrzymany i uwięziony. Jego przybycie na spotkanie spotkało się z gromkimi brawami uczestników.Czytaj także: Reżim Łukaszenki pozwał więźnia. Ma oddać pieniądze za to, że go bili