I zapewnia – Jesteśmy za polskim mundurem. W trakcie obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Radomiu doszło do kontrowersyjnej sytuacji z udziałem posła Prawa i Sprawiedliwości Marka Suskiego. Teraz polityk się tłumaczy. – Występowali tam przedstawiciele różnych środowisk. Tylko zabroniono występować posłom Prawa i Sprawiedliwości. To jest skandal. To jest cenzura. Będziemy z cenzurą walczyć. Wojsko zostało wykorzystane do walki politycznej – oznajmił w Sejmie. Podczas uroczystości związanych z Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Radomiu Marek Suski przemawiał w obecności honorowej asysty Wojska Polskiego i w trakcie swojego wystąpienia skierował ostre słowa pod adresem obecnego rządu. Zaatakował też dowódcę, który – według Suskiego – protestował przeciwko politycznemu wydźwiękowi wystąpienia posła PiS. „To jest skandal. To jest cenzura”W czwartek w Sejmie Suski odniósł się do pytań dziennikarzy o środowe wydarzenia w Radomiu.– Nie ma takiego obyczaju, żeby wojsko zakazywało wystąpień posłom, w czasie uroczystości. Tego typu sformułowania tam padały. Po pierwsze: „Nie będziecie występować ”. Zapytałem: „Dlaczego?”. Usłyszałem: „Bo nie ma czasu. Możecie sobie występować po uroczystościach”. To był niebywały skandal. Dlatego się do niego odniosłem – przekazał polityk.Zgodnie z wytycznymi dowódcy garnizonu wydarzenia organizowane z udziałem wojska powinny mieć charakter neutralny politycznie. Mimo tego Suski podczas przemówienia odniósł się do aktualnej sytuacji politycznej w kraju i skrytykował działania rządzących.– Występowali tam przedstawiciele różnych środowisk. Tylko zabroniono występować posłom Prawa i Sprawiedliwości. To jest skandal. To jest cenzura. Będziemy z cenzurą walczyć. Wojsko zostało wykorzystane do walki politycznej – dodał.– Jesteśmy za polskim mundurem, ale przeciwko wprowadzaniu dyktatury, która objawia się zakazywaniem wystąpień w ważnych sprawach obywatelskich – podkreślił.Czytaj też: „Afera śmieciowa” we Wrocławiu. Agenci CBA przeszukują urząd miasta