Są nagrania. Iran kontynuuje taktykę siania zamętu w całym regionie jako odpowiedź na amerykańsko-izraelski atak. Tym razem irańskie drony i rakiety spadły przy lotnisku w miejscowości Nachiczewan w Azerbejdżanie – podała agencja Reutera. Informację tę szybko szybko potwierdził azerski MSZ, podając, że jeden dron spadł na budynek terminala, a inny w pobliżu szkoły w miejscowości Szekarabad. Dwie osoby ucierpiały. Pociski i drony lecące z Iranu spadły w czwartek na terytorium lotniska w azerskiej enklawie Nachiczewan – poinformowało Agencję Reutera źródło bliskie rządowi Azerbejdżanu. Międzynarodowy Port Lotniczy Nachiczewan znajduje się około 10 km od granicy z Iranem.Celowa taktyka Iranu opracowana miesiące temuW serwisie X pojawiły się nagrania z miejsca zdarzenia, na których widać dym nad lotniskiem, a jedno przedstawia eksplozję. Czytaj także: Amerykańska baza w Katarze ocalona „dwie minuty” przed bombardowaniem Wywołanie chaosu na lotniskach w regionie i atakowanie ościennych państw nie są przypadkiem. To jeden z elementów szczegółowej taktyki, jaką Ali Chamenei, zgładzony w sobotę przywódca Iranu, opracował na wypadek swojej śmierci wspólnie z wojskowymi po wojnie z Izraelem w czerwcu 2025 r., jak przekonywał „Financial Times”, powołując się na irańskiego informatora.– Nie mieliśmy innego wyjścia, tylko eskalować, żeby wzniecić wielki pożar, który wszyscy zobaczą. Kiedy nasze czerwone linie zostały przekroczone, co było złamaniem prawa międzynarodowego, nie mogliśmy dalej grać zgodnie z regułami gry – stwierdził rozmówca „FT”.Azerbejdżan zastrzegł sobie prawo do odwetuInformację o ataku w Azerbejdżanie szybko potwierdziło azerskie ministerstwo spraw zagranicznych.„5 marca, około południa, z terytorium Islamskiej Republiki Iranu doszło do ataków dronów na Nachiczewańską Republikę Autonomiczną Republiki Azerbejdżanu” – głosi komunikat tamtejszego MSZ-u, w którym zaznaczono, że jeden dron spadł na budynek terminala, a inny w pobliżu szkoły w miejscowości Szekarabad.„Zdecydowanie potępiamy te ataki dronów przeprowadzone z terytorium Islamskiej Republiki Iranu, które spowodowały uszkodzenie budynku lotniska i obrażenia dwóch cywilów” – czytamy.Resort podkreślił, że „strona azerbejdżańska zastrzega sobie prawo do podjęcia odpowiednich działań odwetowych”.Czytaj także: Oś Moskwa–Teheran. Jak Rosja zaprzyjaźniła się z Iranem„Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Islamskiej Republiki Iranu w Republice Azerbejdżanu, Mojtaba Dermichilu, został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Strona irańska otrzyma stanowczy protest i zostanie przedstawiona odpowiednia nota protestacyjna” – dodano w oświadczeniu.