Pierwsze wojskowe maszyny już w trasie. Jeszcze w czwartek, około północy – pierwsza grupa Polaków ewakuowanych wojskowym transportem z Bliskiego Wschodu ma dotrzeć do kraju. Dwa samoloty Sił Powietrznych RP wystartowały z Polski rano. Pasażerowie – w tym ci, którzy przyjadą specjalnymi autokarami z Dubaju – wsiądą na pokład w Omanie. Rzecznik Prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski powiedział w TVN24, że pierwsza maszyna wystartowała o godz. 6:22 z pierwszej bazy lotnictwa transportowego z Warszawy. Kilka minut później wystartował kolejny Boeing 737.– Głównym celem jest pomoc i wsparcie w realizacji ewakuacji naszych rodaków z Bliskiego Wschodu. W szczególności osób, które wymagają pomocy medycznej, tak aby bezpiecznie mogli wrócić do kraju i została im udzielona też tu na miejscu pomoc – powiedział ppłk Goryszewski.Dwa samoloty i ponad setka pasażerów. Wojskowe maszyny lecą po ewakuowanych PolakówZapewnił również, że dowództwo jest w gotowości do realizacji kolejnych lotów. – To są pierwsze dwa samoloty, ale wiemy też już, że nie ostatnie. Dzisiaj około godziny 13:00 planowane jest lądowanie w Muskacie, w Omanie. Tam oczywiście ponad 100 osób na te dwa samoloty zostanie bezpiecznie załadowane. Udzielona zostanie im pierwsza pomoc medyczna i – jeżeli będzie konieczna – pomoc psychologiczna. Dzisiaj około północy planujemy powrót rodaków do kraju – dodał. Na pokładzie maszyn, które wystartowały rano, oprócz żołnierzy są przedstawiciele MSZ, ratownicy medyczni, pomoc psychologiczna, czy pomoc dyplomatyczna, by zapewnić Polakom bezpieczny powrót. Na pytanie, ile osób poleciało do Omanu w dwóch samolotach, rzecznik DORSZ odpowiedział, że „w części wojskowej jest to około 30 osób, 30 żołnierzy, załoga, pomoc medyczna, psychologowie, ale też ci żołnierze, którzy mają strzec bezpieczeństwa całego lotu”.Goryszewski przypomniał, że obecne działania są wysiłkiem nie tylko wojska, bo powstał międzyresortowy zespół zarządzania. Działalność wojska koordynuje Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, ale – jak powiedział – główną rolę odgrywa tu Ministerstwo Spraw Zagranicznych.Wojsko pomaga w ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. „Osoby potrzebujące pomocy medycznej”Premier Donald Tusk w środę ogłosił, że podjął decyzję o wykorzystaniu wojskowych samolotów do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu i skierował taki wniosek do prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent RP, zwierzchnik sił zbrojnych podpisał postanowienie o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód w działaniach ewakuacji polskich obywateli przebywających w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Egipcie, Izraelu, Katarze, Kuwejcie, Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Zgodnie z tym postanowieniem od 5 do 31 marca 2026 r. do 150 żołnierzy może zostać zaangażowanych przy ewakuacji z krajów Bliskiego Wschodu obywateli polskich, w szczególności osób wymagających wsparcia medycznego.CZYTAJ TEŻ: Ewakuacja z Bliskiego Wschodu. Zapłacą z własnej kieszeni