Chodzi o ceremoniał wojskowy. Podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Radomiu doszło do kontrowersyjnej sytuacji z udziałem posła Prawa i Sprawiedliwości Marka Suskiego. Polityk wystąpił z przemówieniem w obecności asysty honorowej Wojska Polskiego i wygłosił ostre, polityczne komentarze pod adresem rządu, co – według mediów – miało naruszać obowiązujące zasady ceremoniału wojskowego. Zgodnie z wytycznymi dowódcy garnizonu wydarzenia z udziałem wojska powinny mieć charakter apolityczny. Mimo to w trakcie swojego wystąpienia Suski odniósł się do bieżącej sytuacji politycznej i skrytykował rządzących.– Proszę państwa, doszło tu do wielkiego skandalu. Właśnie wasz dowódca próbował uniemożliwić wystąpienia parlamentarzystom. Przyszli do nas i powiedzieli, że posłowie to mogą sobie po uroczystościach przemawiać. Panie pułkowniku Kalisiak (poseł pomylił stopień oficera), czy pan jest polskim oficerem, czy przedstawicielem junty Tuska i Czarzastego? Niech pan się zastanowi, co pan robi – mówił poseł. Burza po słowach posła PiSJak opisują media, poseł użył także ostrych słów wobec oficera odpowiedzialnego za organizację uroczystości. Jego wypowiedź została nagrana, a materiał szybko zaczął krążyć w internecie, wywołując falę komentarzy i krytyki. Sprawa wywołała poruszenie zarówno w środowisku wojskowym, jak i wśród polityków. Krytycy podkreślają, że udział wojska w wydarzeniach publicznych wymaga zachowania neutralności politycznej, a wykorzystywanie takich uroczystości do bieżących sporów może naruszać przyjęte standardy. Na razie nie wiadomo, czy w związku z incydentem zostaną podjęte jakiekolwiek formalne kroki. Nagranie z wystąpienia posła nadal jest szeroko komentowane w mediach społecznościowych.Czytaj też: Prezydencka wersja programu SAFE. Na drodze może stanąć konstytucja