Bolesny cios w politykę Donalda Trumpa. Amerykański sąd ds. handlu międzynarodowego umożliwił rozpoczęcie zwrotu miliardów dolarów pobranych wcześniej w ramach ceł wprowadzonych przez administrację Donalda Trumpa. Decyzja jest konsekwencją wcześniejszego wyroku Sądu Najwyższego USA, który uznał te taryfy za niezgodne z prawem. Według szacunków przedsiębiorstwa mogą odzyskać nawet około 130 miliardów dolarów, które rząd USA zebrał z tytułu ceł na importowane towary. Wyrok po decyzji Sądu NajwyższegoSprawa ma związek z szerokim pakietem ceł wprowadzonych przez Trumpa w 2025 roku na podstawie ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA). Prezydent ogłosił wówczas stan „ekonomicznego zagrożenia” i podniósł taryfy na wiele towarów importowanych z różnych krajów.Jednak w lutym 2026 roku Sąd Najwyższy USA uznał, że prezydent nie ma prawa nakładać takich ceł w oparciu o tę ustawę, ponieważ kompetencje do ustalania taryf należą do Kongresu. Po tym orzeczeniu sąd handlu międzynarodowego w Nowym Jorku stwierdził, że firmy, które zapłaciły te cła, mają prawo ubiegać się o zwrot pieniędzy. Sędzia Richard Eaton podkreślił, że wszyscy importerzy objęci wspomnianymi opłatami powinni skorzystać z decyzji Sądu Najwyższego.Wyrok zobowiązuje amerykańską służbę celną do rozpoczęcia procedury zwrotów, choć szczegóły dotyczące sposobu i tempa wypłat nie są jeszcze jasne. Proces może być skomplikowany, ponieważ potencjalnie dotyczy setek tysięcy importerów i tysięcy spraw sądowych.Tysiące pozwówPo decyzji Sądu Najwyższego firmy zaczęły masowo składać pozwy przeciwko rządowi USA, domagając się zwrotu pieniędzy. W sprawę zaangażowanych jest już ponad tysiąc przedsiębiorstw, w tym duże międzynarodowe koncerny.Czytaj też: Prezydencka wersja programu SAFE. Na drodze może stanąć konstytucja