Kijów nie potwierdza. Władimir Putin oskarżył Ukrainę o przeprowadzenie ataku na rosyjski gazowiec Arctic Metagaz u wybrzeży Libii. Strona ukraińska nie odniosła się do tego zdarzenia. Arctic Metagaz został trafiony dronem i najpierw stanął w płomieniach, po czym zatonął w Morzu Śródziemnym między Maltą a Libią. Wszystkich 30 członków załogi statku należącego do rosyjskiego floty cieni i objętego sankcjami uratowały libijskie służby morskie.Libijczycy podali w oświadczeniu, że najpierw doszło do „nagłej eksplozji, a następnie ogromnego pożaru”. Wszystko nastąpiło około 240 km od Syrty. Gazowiec transportował 61 tys. ton skroplonego gazu (LNG).Putin: To atak terrorystyczny– To jest atak terrorystyczny. To nie pierwszy raz, kiedy widzimy coś takiego – Władimir Putin rzucał oskarżeniami w środę wieczorem na antenie rosyjskiej telewizji państwowej. Za zatopienie statku obwinił Ukrainę i stwierdził, że atak ten „pogarsza sytuację na światowych rynkach energii, w tym na rynkach gazu”. Rosyjskie ministerstwo transportu podało w środę, że gazowiec został trafiony ukraińskim dornem morskim. Ukraińcy nie potwierdzili, czy rzeczywiście stali za tym atakiem.Czytaj także: Sami zastawili na siebie pułapkę. Rosyjski system pomógł w ataku na IranUkraińskie służby poinformowały w październiku o wprowadzeniu modyfikacji do swojego morskiego drona Sea Baby, którego zasięg zwiększono do blisko 1,5 tys. km.Arctic Metagaz wyruszył z ładunkiem z Murmańska i miał dotrzeć do Port Said w Egipcie.