„Kontrapunkt”. W rozmowie pojawiło się pytanie, czy obecna eskalacja oznacza faktyczne wejście w wojnę.– Definicja wojny jest trudna. Dlatego jednoznaczna odpowiedź jest prawie niemożliwa. Na tym etapie powiedziałbym, że nie. Jest to etap konfliktu hybrydowego, nietradycyjnego, który może kiedyś doprowadzić do konfliktu konwencjonalnego – ocenił gen. Cieniuch. Według byłego szefa Sztabu Generalnego działania Iranu mają obecnie charakter presji i testowania reakcji państw zachodnich.Nierówne potencjały militarneGenerał zwrócił uwagę na znaczącą dysproporcję sił między Iranem a państwami Zachodu.– Iran na pewno nie ma porównywalnego uzbrojenia, co Izrael czy USA. Jest to raczej uzbrojenie z przeszłego okresu, mniej efektywne, trudniejsze w wykorzystaniu. Jego ilość jest ograniczona – powiedział. Jednocześnie gość TVP Info podkreślił, że Teheran dysponuje technologiami rakietowymi. – Iran dysponuje technologiami rakietowymi, w tym również rakietami balistycznymi. To stwarza niebezpieczeństwo, że będzie atakował daleko od swojego terytorium i różne państwa pod względem ich przynależności do NATO, w ten sposób wywierając presję na tych, którzy bezpośrednio atakują – zaznaczył. Jak dodał gen. Cieniuch, potencjały militarne stron konfliktu są „całkowicie nierówne”.Czytaj także: Rosjanie zestrzelili własny śmigłowiec. Wszyscy członkowie załogi nie żyją