Kasacja oddalona. Ostateczny jest wyrok ośmiu lat więzienia dla Piotra Polaszczyka za zlecenie pobicia byłego wiceszefa Komisji Nadzoru Finansowego Wojciecha Kwaśniaka. Sąd Najwyższy oddalił kasację obrony jako oczywiście bezzasadną. Orzeczenie zapadło na posiedzeniu bez udziału stron postępowania. Do brutalnego pobicia byłego wiceszefa KNF doszło w 2014 roku. Wojciech Kwaśniak nadzorował wtedy kontrolę SKOK Wołomin, w której władzach zasiadał były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych Piotr Polaszczyk.Wyrok zmniejszony w drugiej instancjiW pierwszej instancji Piotr Polaszczyk został skazany na 10 lat więzienia. Sąd Okręgowy w Warszawie karę zmniejszył o 2 lata. Przewodniczący składu orzekającego, sędzia Grzegorz Fidrysiak, przyznał wówczas rację sądowi niższej instancji, że w przypadku Piotra Polaszczyka mamy do czynienia z tak zwanym zamiarem ogólnym podżegania do przestępstwa.– Nie ulega wątpliwości, że Piotr Polaszczyk, nakłaniając do napaści na Wojciecha Kwaśniaka, mówił o wyeliminowaniu go na kilka miesięcy z pracy zawodowej, o spacyfikowaniu go – uzasadniał sędzia Grzegorz Fidrysiak.Polaszczyk: „Nie popełniłem tego czynu”Piotr Polaszczyk mówił wtedy na sali sądowej do dziennikarzy, że jest niewinny i nie zgadza się z wyrokiem. – 15-20 procent ludzi siedzi w więzieniu za czyny, których nigdy nie popełnili i dokładnie tak samo wygląda niniejsza sprawa. Nie popełniłem tego czynu. Mam wrażenie, że brałem udział w farsie, a nie uczciwym czy też sprawiedliwym postępowaniu sądowym – twierdził Piotr Polaszczyk.Kwaśniak o wyrokuWojciech Kwaśniak skomentował, że ma mieszane uczucia wobec wyroku obniżającego Polaszczykowi karę. – Byłem przekonany, że wyrok sądu rejonowego zostanie w pełni utrzymany, gdyż mamy do czynienia z historią bez precedensu. Jej rozstrzygnięcie powinno być sygnałem ze strony państwa, że nie będzie bezkarne planowanie i przeprowadzenie zamachu na urzędujących funkcjonariuszy państwa – mówił Wojciech Kwaśniak.Inny wyrok w sprawie SKOK WołominW grudniu ubiegłego roku Piotr Polaszczyk został nieprawomocnie skazany na 14 lat więzienia i 510 tysięcy złotych grzywny za wypranie około 350 milionów złotych ze SKOK Wołomin. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga orzekł również, że oskarżony ma też wpłacić na konto syndyka wołomińskiej kasy dziesięć procent wypranej kwoty, czyli blisko 35 milionów złotych, w ramach częściowej naprawy szkody. Na początku grudnia przed praskim sądem okręgowym ruszył główny proces dotyczący wyłudzenia ponad 3 miliardów złotych ze SKOK Wołomin. Na ławie oskarżonych zasiada ponad 60 osób, w tym Piotr Polaszczyk.Czytaj również: Pijacki rajd z telefonem w dłoni. Kosztowna bezmyślność kierowcy ciężarówki