Dane statystyczne nie zaskakują. Kilka lat intensywnego werbowania skazańców na front w Ukrainie przyniosła efekty. – Liczba więźniów w Rosji spadła do historycznie niskiego poziomu – oznajmił nowo mianowany pierwszy zastępca prezesa Sądu Najwyższego Władimir Dawidow. Rosyjski urzędnik poinformował, że obecnie w więzieniach w całym kraju przebywa 308 tysięcy osób, co stanowi spadek o około 70 procent w porównaniu z 1,06 mln więźniów przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach przed wybuchem wojny – w 2001 roku.Podobnie optymistyczne statystyki dotyczą tymczasowo aresztowanych. Jest to „tylko” 89 tysięcy osób, co jest także rekordowo niskim osiągnięciem. Wiceprezes rosyjskiego Sądu Najwyższego przedstawił też swoje uzasadnienie takiego obrotu sprawy. Dawidow uważa, że spadek ten wynika z „humanizacji” praktyk organów ścigania od czasu, kiedy na Kremlu rządzić zaczął Władimir Putin.Zza krat wprost na front w UkrainieNie zwrócił uwagi, że drastyczny spadek skazańców w więzieniach pokrywa się dokładnie z rozpoczęciem „specjalnej operacji wojskowej” w Ukrainie i intensywnym werbunkiem więźniów do armii. Mają oni obiecywane złagodzenie bądź anulowanie wyroku w zamian za aktywny udział w wojnie.„Rosyjskie ministerstwo obrony nie publikuje statystyk dotyczących liczby więźniów, którzy podpisali kontrakty wojenne” – informuje niezależny „The Moscow Times”.Zobacz także: Polak zakatowany w rosyjskim więzieniu. „Śmiali się i cieszyli, że złapali Polaka”Ukraińskie służby wywiadowcze szacują, że do listopada 2024 r. w Rosji zwerbowano do walki od 140 tys. do 180 tys. skazanych przestępców.