Białoruski dyktator oburzony atakiem. Duchowy przywódca Iranu, Ali Chamenei, zmarł. Wiecie, że miałem z nim dobre relacje. Chyba spotkaliśmy się trzy razy, aby omówić kwestie globalne – wspominał białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka zabitego w wyniku amerykańskiego nalotu satrapę w rozmowie z ambasadorem Iranu na Białorusi Alirezą Saneim. – Był humanistą, a nie wojskowym, skupionym na ochronie swojego narodu i państwa – przekonywał, oburzony „zdradzieckim atakiem” na Iran. Alaksandr Łukaszenka przekonywał gościa, że jest „dobrze poinformowany o tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, w tym w naszym przyjaznym Iranie” – poinformowała agencja BiełTA, tuba propagandowa reżimu w Mińsku.– Białoruś zawsze była i nadal jest zaangażowana w pokój. Wojny są dla nas po prostu genetycznie nie do przyjęcia, ponieważ Białoruś, będąc w epicentrum wszystkich wojen, dobrze doświadczyła ich istoty. Straciliśmy miliony ludzi we wszystkich wojnach, które miały miejsce w naszym regionie. A większość wojen światowych przetoczyła się na wschód i z powrotem przez naszą Białoruś – mówił dyktator współpracujący z Rosją w napastniczej wojnie na Ukrainę.– Zdradziecki atak Izraela na Iran, wspierany przez Stany Zjednoczone, jest dla nas zrozumiały i nie do przyjęcia. Szczególnie że w wyniku tego ataku zginęli niewinni cywile, a zwłaszcza dzieci. Duchowy przywódca Iranu, Ali Chamenei, został zabity. Wiecie, że miałem z nim dobre relacje. Myślę, że spotkaliśmy się trzy razy, aby omówić kwestie globalne – opowiadał Łukaszenka.Łukaszenka: Chamenei skupiał się na ochronie narodu– Był humanistą, a nie wojskowym, skupionym na ochronie swojego narodu i państwa. Dlatego to, co spotkało jego, jego rodzinę, a co gorsza, jego żonę, która zmarła w wyniku odniesionych ran, jest dla mnie absolutnie nie do przyjęcia – grzmiał z oburzenia.Wyraził przy tym „zaniepokojenie faktem, że państwa Zatoki Perskiej mogą zostać wciągnięte w tę wojnę i stać się uczestnikami tego brutalnego konfliktu”. – Obawiam się, że właśnie tak się stanie. Dlatego społeczność międzynarodowa, zwłaszcza duże państwa, a przede wszystkim Izrael i Stany Zjednoczone, muszą zdać sobie sprawę, że ten konflikt może prowadzić do nieprzewidywalnych wydarzeń – ocenił białoruski dyktator.Czytaj także: Iran grozi Europie. Wskazano kraj, który może stać się celem