Przesiaduje w studiu do rana. Niektórzy zdążyli już stracić nadzieję, ale 2026 rok może ją przywrócić. Fani Rihanny oszaleli z radości, kiedy wokalistka pochwaliła się nagraniami ze studia. Ostatni album barbadoskiej artystki ukazał się w 2016 roku, więc nie dziwi, że jej nowa płyta należy do najbardziej wyczekiwanych krążków ostatnich lat. Od czasu premiery „Anti” na początku 2016 roku Rihanna co prawda wydawała muzykę, ale były to pojedyncze utwory. „Lift Me Up” i „Born Again” pojawiły się na ścieżce dźwiękowej filmu „Black Panther: Wakanda Forever”, a piosenka „Friend of Mine” trafiła na soundtrack produkcji „Smerfy: Wielki film”, w którym zresztą artystka użyczyła głosu Smerfetce.Dziennikarze i fani od dawna wypytywali, kiedy Rihanna w końcu przygotuje pełną nową płytę, ale ona najczęściej z uśmiechem zbywała te pytania. Jest szansa, że oczekiwanie nareszcie się skończy.Rihanna pracuje nad nową muzyką. Fani od lat czekają na dziewiąty album artystkiGwiazda pochwaliła się w mediach społecznościowych nagraniem, w którym widać, czym się ostatnio zajmowała. Okazuje się, że Rihanna w końcu znalazła czas na pracę nad muzyką. Gwiazda pokazała siebie i współpracowników w studiu w środku nocy. Nie wiadomo na razie, czy efektem tych wysiłków będzie cały album, czy pojedyncze piosenki, ale to wystarczyło, żeby fani zaczęli spekulować.Ostatnie lata były dla wokalistki pracowite przede wszystkim poza sceną. Rihanna stworzyła własne imperium kosmetyczne, poza tym zajmowała się życiem rodzinnym u boku rapera ASAP Rocky'ego. Artystka ma też od dłuższego czasu wakacje od koncertowania. Wyjątek zrobiła dla Super Bowl Halftime Show w 2023 roku, a także między innymi prywatnego występu rok później. Rihanna zaśpiewała wtedy na imprezie z okazji ślubu syna indyjskiego miliardera Mukesha Ambaniego.CZYTAJ TEŻ: Olivia Dean wielką zwyciężczynią gali BRIT Awards. Nie zabrakło zaskoczeń