W „Gościu poranka” gen. Jarosław Kraszewski. Przeciwnicy wprowadzania programu SAFE, który zagwarantowałby ponad 40 mld euro w przytłaczającej większości dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, twierdzą, że najnowsza wojna na Bliskim Wschodzie pokazuje, że nie warto inwestować we własne możliwości, bo Amerykanie mają najlepszy sprzęt i trzeba od nich kupować. Ukraina najlepszym przykładem, dlaczego należy produkować, a nie kupować– Absolutnie pieniądze SAFE są niezbędne. Popieram słowa gen. Kukuły i jest to „game changer” i powiedziałbym, że jest bardziej tzw. booster modernizacji polskich sił zbrojnych. Ja stawiam na polskie rozwiązania, bo naprawdę w Polsce mamy wspaniałe rozwiązania w rękach nie tylko PGZ-u (Polskiej Grupy Zbrojeniowej – red.). Bardzo dużo ciekawych rozwiązań technologicznych jest w rękach prywatnych firm i róbmy to. Stawiajmy na samodzielność i samowystarczalność – powiedział gem. Kraszewski w rozmowie z Mariuszem Piekarskim.Czytaj także: Komorowski ostrzega Nawrockiego. „Ocieranie się o zdradę narodową”– Wyciągajmy wnioski z Ukrainy. Nie z Iranu, tylko z Ukrainy. Ukraina teraz jest uzależniona. Każdemu powtarzam: wyrzutnia HIMARS bez rakiet jest zabawką bezużyteczną. Wyrzutnia Patriot bez rakiet jest zabawką bezużyteczną na polu walki. Ona może przez jakiś czas służyć do wprowadzania przeciwnika w błąd – podkreślił i zaznaczył, że zużywalne środki własne „trzeba produkować tutaj”. Czytaj także: Szłapka o odstraszaniu nuklearnym: to, co publiczne, premier już powiedział– Nie możemy popadać w fobię, że tylko Stany Zjednoczone są w stanie nam zapewnić bezpieczeństwo – mówił.Polska powinna inwestować we własny program nuklearnySzeroko poruszono także temat samych ataków Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran oraz deklaracji prezydenta Francji Emmanuel Macron o pracach nad poszerzeniem europejskiego systemu nuklearnego odstraszania, w których Polska chce być aktywnym uczestnikiem.Zdaniem gen. Kraszewskiego, deklaracje przedstawiane przez rząd w kwestii zbrojeń nuklearnych sugerują, że zapewne powstanie polski program dotyczący tego typu zbrojeń.– Ja to tak odczytuje, że premier Tusk dąży do tego, żeby powstał narodowy program jądrowy. To jest minimum dziesięć lat – powiedział, tłumacząc, że współpraca z Francją w tym zakresie to „zwiększenie bezpieczeństwa w ujęciu systemowym i psychologicznym”. Wojskowy przyznał, że w kwestii pieniędzy prowadzenie własnego programu to „sky is the limit” – nie ma górnej granicy wydatków. Podkreślał też, że „posiadanie głowic to jedna rzecz, ale jest jeszcze ich przenoszenie”.Kiedy będzie można powiedzieć o stuprocentowym sukcesie w Iranie?Gen. Kraszewski stwierdził, że jako artylerzysta „jest pod wrażeniem precyzyjności” amerykańskich ataków w Iranie.– To świadczy o ogromnej robocie rozpoznawczej. Są tam elementy, które podświetlają. Precyzyjne chirurgiczne uderzenia, które Stany Zjednoczone musiały w drodze operacyjnej przygotowywać – ocenił.Według Kraszewskiego działania wojenne na taką skalę zakończą się „sukcesem Stanów Zjednoczonych” za „trzy, cztery tygodnie”.– Ale to nie będzie, moim zdaniem, rozwalenia reżimu, bo reżim się, niestety, odrodzi. Jedyna nadzieja w narodzie irańskim, który – jeżeli wyjdzie na ulice – będzie walczył o swoje prawa, doprowadzi do quasi demokratycznych wyborów w Iranie, to wtedy prezydent Trump może odtrąbić stuprocentowy sukces – powiedział.