Brak rannych. W pobliżu konsulatu Stanów Zjednoczonych w Dubaju doszło do ataku drona. Jak poinformowało we wtorek biuro prasowe Dubaju, w jego wyniku wybuchł niewielki pożar, który został szybko ugaszony przez służby. Według lokalnych władz ogień pojawił się w bezpośrednim sąsiedztwie placówki dyplomatycznej USA. Pożar określono jako ograniczony, a sytuacja została opanowana w krótkim czasie. Podkreślono, że w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Na razie nie przekazano dodatkowych informacji dotyczących okoliczności ataku.Zobacz też: Niewolnicza praca Polaków w Szwecji. „Jadł karmę dla psów”