MAEA dopatrzyła się zniszczeń. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej potwierdziła, że na zdjęciach satelitarnych widać świeże uszkodzenia budynków wejściowych do irańskiego kompleksu jądrowego w Natanz. O zniszczeniach donosili już w poniedziałek Irańczycy, ale wtedy szef MAEA mówił, że nie ma informacji świadczących o uszkodzeniu obiektu. Jak przyznał, agencja jest w ograniczonym kontakcie z Iranem. „Nie przewiduje się żadnych skutków radiologicznych ani nie stwierdzono dodatkowych uszkodzeń w samej instalacji FEP, która została poważnie uszkodzona podczas czerwcowego konfliktu” – zapewniła w komunikacie Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej.Atak na ośrodek nuklearny IranuAmbasador Iranu przy MAEA Reza Nadżafi w poniedziałek donosił o ataku USA i Izraela na „pokojowe, strzeżone obiekty jądrowe Iranu” w Natanz. Stwierdził przy tym, że twierdzenie, jakoby Iran chciał rozwinąć broń nuklearną, jest „kłamliwe”. Szef MAEA Rafael Grossi odpowiedział wtedy, że agencja nie posiada informacji, by jakikolwiek irański obiekt nuklearny został trafiony przez siły amerykańskie i izraelskie.Agencja przyznaje, że widać uszkodzenia kompleksu, ale nie powinny one stanowić zagrożenia– Może coś jest, ale nie zaobserwowaliśmy niczego (na skalę) porównywalną z atakami na irańskie obiekty jądrowe z czerwca – oświadczył Grossi i dodał, że MAEA jest w ograniczonym kontakcie z Iranem.Teraz jednak agencja przyznała, że zniszczenia widać na nowych zdjęciach satelitarnych.Ośrodek nuklearny w Natanz, około 230 km na południe od Teheranu, to jeden z głównych kompleksów irańskiego programu nuklearnego, służący do wzbogacania uranu. Składa się z kilku obiektów, w tym podziemnej instalacji wzbogacania paliwa oraz naziemnej instalacji pilotażowego wzbogacania paliwa.Informacja o istnieniu obiektu jądrowego w Natanz została ujawniona w 2002 roku przez opozycyjną organizację irańską Narodowa Rada Irańskiego Ruchu Oporu.CZYTAJ TEŻ: Groźby USA wobec Iranu. „Jeśli będzie to konieczne”