Prawie 270 osób musiało się ewakuować. O sporym pechu mogą mówić pasażerowie lotu United Airlines z Los Angeles do New Jersey. Maszyna zdążyła ledwie wystartować, kiedy zgłoszono pożar jednego z silników. Samolot wrócił więc do kalifornijskiego portu, gdzie na pasażerów czekali już strażacy. Boeing 787-9 zdążył wzbić się w powietrze i przemierzyć niewielką część swojej planowanej trasy, kiedy okazało się, że pojawił się problem z maszyną.Straż pożarna dostała informację, że pali się jeden z silników samolotu. Najszybszym rozwiązaniem okazał się powrót do portu, z którego Boeing wyruszył.Samolot zawrócił tuż po starcie z Los Angeles. Powodem informacja o pożarze silnikaMaszyna bezpiecznie wylądowała w Los Angeles. Rzecznik United Airlines poinformował, że na pokładzie samolotu znajdowało się łącznie 256 pasażerów i 12 członków załogi. Strażacy ewakuowali wszystkich z pokładu przy pomocy specjalnych schodów, po których pasażerowie zjechali na ziemię. Ewakuowani dotarli potem na teren terminala autobusami. Rzeczniczka straży pożarnej w Los Angeles Lyndsey Lantz przekazała, że ratownicy nie potwierdzili, czy po wylądowaniu silnik jeszcze się palił, ale Boeing po kilku godzinach był gotowy do kolejnej podróży.CZYTAJ TEŻ: LOT odwołuje połączenia na Bliski Wschód. Jest komunikat