„Potrzebny był prezydent wojownik”. Nie rozpoczęliśmy tej wojny, ale pod przywództwem prezydenta Donalda Trumpa ją kończymy – powiedział amerykański minister wojny Pete Hegseth. Hegseth nazwał operację „Epicka Furia” najbardziej śmiercionośną i złożoną w historii. – Przez 47 długich lat ekspansjonistyczny reżim w Iranie toczył jednostronnie wojnę przeciw Ameryce. Nie zawsze wojnę otwarcie wypowiadał, ale zawsze groził śmiercią amerykańskim obywatelom – podkreślił. CZYTAJ TAKŻE: USA uderzyły w Syrii. „Zabiliśmy naszych wrogów”Przypomniał w tym kontekście wybuchy samochodów w Bejrucie, czy ataki w Iraku i w Afganistanie. – Moja generacja weteranów pamięta o imionach naszych braci, którzy zginęli – powiedział Hegseth. – Nie rozpoczęliśmy tej wojny, ale pod przywództwem prezydenta Donalda Trumpa ją kończymy – podkreślił, dodając, że „potrzebny był prezydent wojownik, który przypomina światu, co znaczy być Amerykaninem”. – Nasz prezydent działa zdecydowanie – powiedział polityk, dodając, że „Iran konstruuje rakiety i drony, by tworzyć konwencjonalną tarczę dla arsenału jądrowego”. – To nie jest wojna o zmianę reżimu, choć reżim się zmienił i świat na tym skorzystał – stwierdził, dodając, że irański reżim miał szanse na porozumienie, ale nie chciał negocjować, lecz odwlekać w celu budowy potencjału jądrowego, a „prezydent Trump nie gra w takie gierki i się nie waha”.ZOBACZ TAKŻE: Tak konflikt w Iranie wpłynie na portfele Polaków. Zdecydują dwie rzeczy– Misją operacji „Epicka Furia” jest bardzo precyzyjne zniszczenie rakiet i infrastruktury, tak by Iran nigdy nie uzyskał broni jądrowej – powiedział.Skrytykował również lewicę i media „krzyczące o zakończeniu wojny”. – Przestańcie, moje pokolenie wie lepiej, prezydent Trump wie lepiej – powiedział, wyjaśniając, że nie jest to kolejna wojna agresywna, a taka, która ma na celu uniemożliwienie powstania broni jądrowej.