Jest decyzja POLADA. Mikołaj Sawicki, który od 30 maja 2025 roku był zawieszony za doping, może wznowić treningi i wrócić na boisko – ogłosiła Polska Agencja Antydopingowa (POLADA). Jak wyjaśniono, kara dla niego mogła być efektem błędu Polskiego Laboratorium Antydopingowego (PLAD) przy badaniu próbki. W poniedziałkowym komunikacie POLADA poinformowała, że w piątek wpłynęło do niej pismo ze Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), w którym zakwestionowano metodę, a w konsekwencji również pozytywny wynik badań próbek Sawickiego oraz tenisisty Jakuba Januchowskiego.PLAD wykryło w nich zabronione stymulanty o nazwie „modafinil metabolite modafinil acid”, ale – jak podkreślono – „zastosowana przez PLAD potwierdzająca metoda analityczna nie dała wystarczających dowodów na obecność modafinil acid w próbkach”. Nie oznacza to automatycznie, że wynik był fałszywy, dlatego planowane jest ponowne przebadanie próbek w innym laboratorium, akredytowanym przez światową agencję. POLADA uruchomiła natomiast procedury, mające na celu odwieszenie obu sportowców, co w przypadku Sawickiego oznacza natychmiastową możliwość wznowienia treningów i udział w meczach. Januchowski, zawieszony od 26 lipca 2024 roku, musi natomiast czekać na decyzję Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie (CAS).Mikołaj Sawicki może wrócić na boisko. „Planowane jest ponowne przebadanie próbek”Siatkarz Bogdanki LUK Lublin został poddany kontroli antydopingowej 3 maja, po drugim finałowym meczu ekstraklasy, w którym lubelska drużyna grała z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. 30 maja postawiono zawodnikowi zarzuty naruszenia przepisów antydopingowych, nałożono tymczasową dyskwalifikację i wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Sawicki musiał opuścić zgrupowanie kadry narodowej, do której został powołany przez trenera Nikolę Grbicia. „W pobranej ode mnie próbce zidentyfikowano metabolit substancji zabronionej – modafinilu lub adrafinilu. Substancja ta została wykryta w śladowej ilości, niewykazującej aktywności farmakologicznej, przez co nie mogła mieć wpływu na funkcjonowanie mojego organizmu ani poprawę moich wyników sportowych podczas finałowej rywalizacji. Pragnę podkreślić, że nigdy świadomie nie stosowałem żadnych substancji zabronionych w sporcie” – oświadczył Sawicki, który cały czas utrzymał, że jest niewinny i nie zrobił niczego niewłaściwego.POLADA podkreśliła, że nie miała udziału ani w badaniu próbki przez PLAD, ani przy weryfikacji, jakiej dokonała WADA. Dodała jednocześnie, że WADA może nałożyć na polskie laboratorium karę, a nawet pozbawić je akredytacji.Czytaj też: Skończyło się na marzeniach. Porażka Fręch w finale w Meksyku