Bolesne uderzenie USA w Pekin. W styczniu aresztowany Nicolas Maduro, na przełomie lutego i marca zabity ajatollah Ali Chamenei – dwóch najbliższych sojuszników Pekinu wyeliminowano w ciągu zaledwie dwóch miesięcy. Ale prawdziwe zmartwienie Chin to dostawy ropy, którą dostarczały w większości właśnie Wenezuela i Iran. Ceny ropy naftowej poszybowały po rozpoczęciu sesji w poniedziałek najmocniej od 4 lat, ale wytraciły prawie połowę zwyżek. Inwestorzy nerwowo reagują na zamknięcie Cieśniny Ormuz spowodowane wojną pomiędzy USA, Izraelem a Iranem – informują maklerzy. Ile drożeje ropa? Ceny na giełdzie po ataku na Iran Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 71,45 USD, wyżej o 6,61 proc. Brent na ICE na IV jest wyceniana po 77,91 USD za baryłkę, w górę o 6,92 proc., po wzroście o 13 proc. po otwarciu poniedziałkowych notowań, i osiągnięciu najwyższej ceny od stycznia 2025 r. „Chiny największym przegranym” Jak ocenia stacja CNN, największym przegranym ataku USA na Iran mogą zostać Chiny. „W niecałe dwa miesiące prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wyeliminował dwóch najbliższych sojuszników Pekinu. (...) Prezydent Wenezueli Nicolás Maduro został aresztowany przez USA w styczniu. Teraz Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei nie żyje. Poza pozbawieniem Chin strategicznych partnerów w Ameryce Południowej i na Bliskim Wschodzie te dwie akcje militarne uderzyły w coś o wiele ważniejszego dla Pekinu: ropę naftową” – czytamy. Zarówno Wenezuela, jak i Iran dostarczały większość swojej ropy naftowej do Chin. „Wyższa cena może mieć wpływ na wzrost gospodarczy, ale jeszcze ważniejsza jest fizyczna podaż, ponieważ Chiny są uzależnione od importu ropy naftowej, aby utrzymać swoją gospodarkę” – powiedział CNN Rob Thummel, zarządzający portfelem inwestycyjnym w Tortoise Capital. Rafineria Saudi Aramco zaatakowana dronemZmartwienia o dostawy i ceny ropy nie są jedynie chińskim problemem, a już wkrótce także na stacjach w Europie prawdopodobnie odczujemy skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie.Państwowe saudyjskie przedsiębiorstwo naftowe Aramco zamknęło swoją rafinerię w Ras Tanura w ramach środków ostrożności po tym, jak została ona zaatakowana przez drona – poinformowała w poniedziałek rano Agencja Reutera. Jej źródła twierdzą, że „sytuacja jest pod kontrolą” Sojusznicy USA pod ostrzałem Inwestorzy oceniają faktyczne skutki zamknięcia Cieśniny Ormuz spowodowane wojną pomiędzy USA, Izraelem a Iranem, po tym, jak w sobotę Stany Zjednoczone ostrzelały rakietami cele w Iranie, wzywając jednocześnie miejscową ludność do obalenia reżimu islamskiego. Teheran odpowiedział na to falą ataków na Izrael, a także na bazy USA i inne cele w państwach takich jak Arabia Saudyjska, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Bahrajn. Zobacz także: Iran wściekły na Trumpa. „Nie będziemy negocjować ze Stanami Zjednoczonymi”