Stefan Krajewski w „Gościu poranka”. – Stanowisko PiS w sprawie SAFE jest próbą destabilizacji bezpieczeństwa Polski – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info minister rolnictwa Stefan Krajewski. USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w kolejnych dniach. W pierwszej serii nalotów zginął przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, a także jego najbliżsi współpracownicy. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael oraz cele w regionie, w szczególności na rozmieszczone tam amerykańskie bazy.Prowadzący „Gościa poranka” Mariusz Piekarski zapytał ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, czy działania USA i Izraela wobec Iranu mogą być dodatkowym argumentem, który skłoni prezydenta Karola Nawrockiego do podpisania ustawy wdrażającej program SAFE.– Poza tymi nowymi argumentami jest szereg innych, które powinny przekonać pana prezydenta, że to dobre rozwiązanie dla bezpieczeństwa Polski, aby wyposażenie polskiej armii było jak najlepsze. Rekordowy budżet na obronność w 2025 r. wyniósł ok. 186 mld zł, ale mimo tak wysokich wydatków potrzebne są dodatkowe środki – powiedział Krajewski.SAFE to unijny mechanizm finansowy umożliwiający państwom członkowskim pozyskanie preferencyjnych, długoterminowych pożyczek na wzmocnienie bezpieczeństwa i obronności. Środki mogą zostać przeznaczone m.in. na modernizację i dozbrojenie armii oraz rozwój zdolności przemysłu zbrojeniowego. Polska ma otrzymać w jego ramach 43,7 mld euro, z czego znaczna część ma trafić do krajowych producentów sprzętu wojskowego.„Próba destabilizacji bezpieczeństwa Polski”– Nikt nie zamyka się na zakupy w Stanach Zjednoczonych, ale przepisy przewidują, aby możliwie dużą część produkcji realizować w Polsce. To oznacza miejsca pracy i nowe zadania dla polskich firm, co nie wyklucza współpracy z USA. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz jest obecnie w Waszyngtonie i prowadzi tam rozmowy – poinformował minister.Odnosząc się do krytyki programu SAFE ze strony Prawa i Sprawiedliwości, Krajewski stwierdził:– Najbardziej zastanawiające jest to, że gdy Prawo i Sprawiedliwość mówiło o potrzebie budowy zapory na granicy z Białorusią, a część ówczesnej opozycji była temu przeciwna, podnoszono zarzuty o działania antypolskie. Dziś stanowisko PiS w sprawie SAFE jest próbą destabilizacji bezpieczeństwa Polski.– To, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, niesie nowe wyzwania. Wojna w Ukrainie będzie schodziła na drugi plan – dodał.„Zmienia się optyka”Minister został także zapytany, czy w obliczu sytuacji na Bliskim Wschodzie prezydent powinien zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego lub Radę Gabinetową przed podjęciem decyzji w sprawie programu SAFE.– Atak na Iran zmienił spojrzenie na wiele kwestii, zmienia się optyka. Potrzebne są rozmowy między prezydentem i rządem, bo tu chodzi o bezpieczeństwo. Konflikt na Bliskim Wschodzie oznacza, że Rosja może uznać, iż uwaga świata skupia się na wydarzeniach w tym regionie, a nie na wojnie w Ukrainie, i próbować działać jeszcze bardziej bezkarnie.„Mogą pojawić się przerwy w dostawach”Konflikt w regionie wywołuje również niepokój na rynkach. Szczególne obawy budzi praktyczne wstrzymanie ruchu tankowców w kontrolowanej przez Iran cieśninie Ormuz. Ceny ropy wzrosły o 7,5 proc., a główne indeksy giełdowe w Azji odnotowały spadki podczas poniedziałkowej porannej sesji.W tym kontekście minister rolnictwa został zapytany o skalę zagrożenia dla polskiej gospodarki i rolnictwa.– Mamy zapasy zarówno ropy, jak i gazu, ale wiadomo, że nie są one wystarczające na długie miesiące. Nasza gospodarka w dużej mierze opiera się na tych surowcach, podobnie jak znaczna część produkcji przemysłowej, w tym produkcja nawozów. To pokazuje, jak ważne jest posiadanie kilku źródeł dostaw. W przeciwnym razie mogą pojawić się przerwy w dostawach – tak jak było w czasie pandemii, gdy łańcuchy dostaw zostały szybko zerwane – powiedział minister.Czytaj też: Chcieli pomścić ajatollaha. W odpowiedzi bomby spadły na Bejrut