Nocny alarm wojskowy na Cyprze. Prezydent Cypru Nikos Christodulidis potwierdził, że baza brytyjskich sił powietrznych na wyspie została zaatakowana nocą przez drona, co spowodowało niewielkie szkody materialne. Wcześniejsze doniesienia mówiły, że w ataku na bazę Akrotiri uczestniczyły dwa bezzałogowce, z których jeden został strącony. – Chcę jasno powiedzieć, że nasz kraj nie uczestniczy i nie ma zamiaru uczestniczyć w żadnej akcji militarnej – zapewnił Christodulidis w oświadczeniu. Dodał, że jest w stałym kontakcie z europejskimi przywódcami.Agencja AP podkreśliła, że atak drona Shahed na bazę RAF na Cyprze nastąpił wkrótce po oświadczeniu premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, który poinformował w niedzielę, że na prośbę USA zgodził się, by brytyjskie bazy były wykorzystywane do uderzeń w magazyny lub wyrzutnie irańskich rakiet w „celu defensywnym”. Zaznaczył przy tym, że siły brytyjskie nie są zaangażowane w ataki ofensywne na Iran.USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie w rozlokowane tam amerykańskie bazy.Czytaj też: Iran wściekły na Trumpa. „Nie będziemy negocjować ze Stanami Zjednoczonymi”