Zginęły co najmniej 22 osoby. Pakistańskie władze poinformowały, że 22 osoby zginęły, a ponad 120 zostało rannych w niedzielę podczas starć z policją przed amerykańskimi i ONZ-owskimi placówkami dyplomatycznymi. Do incydentów, związanych z atakami USA i Izraela na Iran, dochodziło w wielu miejscach w całym kraju. Do aktów przemocy doszło po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran w sobotę, w którym zginął m.in. najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei.Do większych starć doszło przed konsulatem USA w największym mieście Pakistanu – Karaczi, a także w północnym regionie Gilgit-Baltistan. Tysiące szyickich demonstrantów zaatakowało biura Grupy Obserwatorów Wojskowych ONZ oraz Programu Rozwoju ONZ (UNDP).Pakistan: 22 osoby nie żyją po zamieszkach pod ambasadą USA i placówką ONZPakistan jest państwem w przeważającej mierze muzułmańskim, jednak szyici stanowią tam mniejszość – szacowaną na ok. 10–15 proc. ludności, czyli ponad 30 mln osób mieszkających w różnych częściach kraju. Ta społeczność często utożsamia się z Iranem, który jest największym państwem szyickim na świecie – zarówno pod względem liczby wyznawców, jak i ustroju opartego na szyickiej teokracji.Prezydent Asif Ali Zardari wyraził smutek po śmierci ajatollaha Chameneia i przekazał kondolencje władzom oraz narodowi Iranu. „Pakistan wspiera naród irański w tym momencie żałoby i dzieli jego stratę” – podano w komunikacie.Ambasada USA w Pakistanie poinformowała na platformie X, że zaleca obywatelom amerykańskim w tym kraju śledzenie lokalnych mediów, zachowanie czujności, unikanie dużych zgromadzeń oraz sprawdzenie ważności dokumentów podróży.W Islamabadzie policja użyła gazu łzawiącego i pałek, gdy setki demonstrantów próbowały maszerować w kierunku ambasady USA. W Peszawarze tysiące szyickich protestujących, rozgniewanych zabójstwem Chameneiego, również zostało powstrzymanych przed atakiem w stronę amerykańskiego konsulatu.