Akcja policji w Wielkopolsce. Kolejne laboratorium narkotykowe rozbili funkcjonariusze CBŚP. Pod Śremem w Wielkopolsce dwóch Ukraińców wytwarzało klofedron (3-CMC). Mundurowi przejęli substancje warte 28 mln zł. Część „produkcji” była przeznaczona na polski rynek, reszta miała trafić do Ukrainy. Tym razem policjanci CBŚP odkryli przestępczą manufakturę w miejscowości Lubiatówko. Podczas akcji zatrzymano dwóch obywateli Ukrainy, którzy zajmowali się produkcją klofedronu (3-CMC). Zabezpieczono ponad 200 kilogramów gotowego narkotyku w formie krystalicznej oraz 500 litrów płynu. Taka ilość substancji na czarnym rynku byłaby warta co najmniej 28 mln zł. Ze względu na wysokie stężenie niebezpiecznych oparów i znajdujących się tam dużych ilości chemikaliów, do działań skierowano kilka zastępów straży pożarnej, przede wszystkim ze specjalistycznych jednostek Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego. Ich zadaniem było zabezpieczenie terenu oraz neutralizacja zagrożeń chemicznych. Polacy coraz częściej współpracują z ukraińskimi gangami. „Liczna diaspora i możliwości dystrybucji”Zatrzymani Ukraińcy usłyszeli zarzuty m.in. wytwarzania znacznych ilości środków odurzających, za co grozi do 20 lat więzienia. Jeden z podejrzanych był też poszukiwany listem gończym w związku z podejrzeniem popełnienia oszustwa komputerowego. Obaj mężczyźni zostali aresztowani.Czytaj także: Policjant założył laboratorium mefedronu. Instrukcję kupił w sieci– Towar z tego laboratorium miał trafić do grup przestępczych w Polsce, a część zostać wyeksportowana do Ukrainy. Obserwujemy gwałtowny wzrost produkcji tam syntetycznych katynonów, w tym bardzo groźnej substancji alfa-PVP, nazywanej narkotykiem zombie. Coraz częściej w kooperatywę wchodzą też gangi polskie i ukraińskie. Niestety te ostatnie rozwijają się w Polsce, za sprawą licznej diaspory i możliwości dystrybucji narkotyków – mówi jeden ze śledczych. „Kryształ” made in Poland W zeszłym roku średnio co tydzień CBŚP likwidowało laboratorium narkotykowe. W ogromnej większości takich miejsc produkowano syntetyczne katynony: mefedron (4-MMC), klefedron (4-CMC) i klofedron (3-CMC), które są sprzedawane jako „mefedron”, „kryształ”, „mateusz”. To drugi, po marihuanie, najczęściej zażywany w naszym kraju narkotyk, zwłaszcza przez młodzież, a nawet 12-letnie dzieci. Polska stała się głównym producentem tego środka. Syntetyczne katynony to silnie działająca substancje psychostymulujące o wysokim potencjale uzależniającym. Ich zażywanie stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia – może prowadzić m.in. do zaburzeń psychicznych, halucynacji, agresji, napadów padaczkowych, a w skrajnych przypadkach do zatrzymania akcji serca i śmierci. Szczególne niebezpieczeństwo stanowią narkotyki syntetyczne niewiadomego pochodzenia, które mogą zawierać przypadkowe, toksyczne domieszki, w tym substancje przemysłowe lub silne trucizny. Czytaj także: Śmierć 16-latka. Połknął mefedron, który miał znaleźć w paczkomacie