Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Szef brytyjskiego resortu obrony poinformował wczoraj, że w kierunku brytyjskich baz na Cyprze wystrzelono irańskie pociski. Jak zaznaczył, na tym etapie nie jest jasne, czy były one bezpośrednio wymierzone w obiekty Wielkiej Brytanii. Do ataków doszło także w pobliżu brytyjskiej bazy w Bahrajnie, gdzie stacjonuje około 300 żołnierzy. Healey doprecyzował, że w stronę Cypru – gdzie Wielka Brytania utrzymuje kluczowe instalacje wojskowe – wystrzelono dwie rakiety. Nie wiadomo jednak, czy był to zamierzony atak na brytyjskie siły. Podobne wątpliwości dotyczą sytuacji w Bahrajnie. Zestrzelony dron nad Irakiem. Minister nie wyklucza przyszłych działań ofensywnych u boku USA i IzraelaMinister podkreślił jednocześnie, że Wielka Brytania prowadzi obecnie działania o charakterze obronnym. Myśliwce RAF patrolują przestrzeń powietrzną, by chronić sojuszników, m.in. Katar i Cypr. Brytyjskie media informują również, że siły UK zestrzeliły irańskiego drona nad Irakiem. Healey nie wykluczył jednak jednoznacznie, że Londyn mógłby w przyszłości zaangażować się w działania ofensywne u boku USA i Izraela. „Niewielu ludzi będzie opłakiwać śmierć ajatollaha”W rozmowie ze Sky News Healey odniósł się również do likwidacji przez USA i Izrael Alego Chameneiego.– Niewielu ludzi będzie opłakiwać śmierć ajatollaha – ocenił. Zastrzegł jednak, że jego największym zmartwieniem są możliwe konsekwencje ataków na Iran i ryzyko szerszej eskalacji w regionie. Wskazał na zagrożenie atakami terrorystycznymi w krajach Zachodu oraz przypomniał, że Iran dostarczał Rosji drony używane do ataków na Ukrainę. – Nie miejcie złudzeń, że to reżim, który nęka inne kraje i nigdy nie może mieć broni nuklearnej – podkreślił.Czytaj również: Fałszywa bandera i sfałszowane dokumenty. Cios w rosyjską „flotę cieni”