Oczy świata zwrócone na jedno miejsce. Liczne tankowce gromadzą się zarówno u wejścia do cieśniny Ormuz, jak i u wyjścia z niej – podał Bloomberg. Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła, że żadnym jednostkom nie wolno pokonywać cieśniny łączącej Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim. Eksperci nie mają wątpliwości: powinniśmy szykować się na podwyżkę cen ropy – ale nie tylko. Iran jest czwartym co do wielkości producentem ropy w OPEC (Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową), z nieco ponad 3 milionami baryłek dziennie w styczniu. Islamska Republika dzieli linię brzegową z cieśniną Ormuz, najważniejszą na świecie drogą wodną dla globalnego handlu ropą.Co prawda niektóre statki, w tym służące do transportu paliwa, pokonywały niedawno odcinek tego szlaku wodnego, jednak właściciele tankowców stali się ostrożni – podkreśla Bloomberg. Rozmówcy agencji uznali ostrzeżenie Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) za de facto zamknięcie cieśniny.Cieśnina Ormuz to kluczowe miejsce dla transportu ropy. Blokada może mieć fatalne skutkiOrmuz uważana jest za punkt zapalny w transporcie ropy naftowej. Przez cieśninę codziennie przepływa od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.Według danych firmy konsultingowej Kpler w 2025 roku przez cieśninę przepływało ponad 14 mln baryłek ropy dziennie, w tym około trzech czwartych trafiało do Chin, Indii, Japonii i Korei Południowej. Chiny, druga co do wielkości gospodarka świata, pozyskują z cieśniny połowę importowanej ropy – poinformował portal CNBC.„Plan B” jest, ale może niewiele dać. „Mniej niż jedna piąta średniej przepustowości”Tylko niewielką część ropy przepływającej przez Ormuz można by przekierować. Arabia Saudyjska dysponuje rurociągiem, który biegnie przez kraj od wschodu na zachód, do wybrzeża Morza Czerwonego. Zjednoczone Emiraty Arabskie mają rurociąg, który kończy się w Zatoce Omańskiej, omijając Ormuz. Jednak zdaniem analityków łączna dzienna przepustowość tych połączeń wynosi zaledwie 16-17 proc. średniej przepustowości cieśniny.Ceny ropy wzrosły w weekend po rozpoczęciu nalotów sił USA i Izraela na Iran. W porównaniu z piątkowym wieczorem ceny na światowych giełdach wzrosły (w zależności od gatunku surowca) nawet o 12 proc. – przekazał Bloomberg.Czarny scenariusz? Najpierw spore podwyżki, potem spowolnienie gospodarczeCo najmniej trzy tankowce z gazem płynące do lub z Kataru wstrzymały rejsy. Katar jest drugim co do wielkości eksporterem skroplonego gazu ziemnego (LNG) na świecie; w zeszłym roku z tego kraju pochodziło 20 proc. światowych dostaw. Wszystkie musiały przejść przez cieśninę, aby dotrzeć do odbiorców w Azji i Europie.Cytowany przez CNBC Bob McNally, były doradca Białego Domu ds. energii, ocenił, że w przypadku faktycznego długotrwałego zamknięcia cieśniny wzrost cen ropy wywołałby na świecie spowolnienie gospodarcze.łCzytaj również: Drony nad Omanem. Ewakuacja załogi tankowca