Pożar w porcie. Niespokojny poranek w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Mieszkańcami Dubaju wstrząsnęły potężne wybuchy, które nastąpiły w kilku falach. Nad miastem unoszą się kłęby dymu, a służby walczą z pożarem w porcie Dżabal Ali. W niedzielę rano Dubaj stał się celem incydentów zbrojnych. Świadkowie oraz zagraniczni korespondenci informują o co najmniej dwóch seriach głośnych eksplozji, które wyrwały mieszkańców ze snu. Pierwsze uderzenia odnotowano wczesnym rankiem, a zaledwie kilka minut później nastąpiły kolejne detonacje.Pożar w sercu gospodarczym miastaNajpoważniejsza sytuacja panuje w rejonie Dżabal Ali (Jebel Ali) – jednym z najważniejszych portów handlowych na świecie. Nad nabrzeżem widoczna jest gęsta kolumna czarnego dymu. Z oficjalnych komunikatów wynika, że pożar jest efektem nocnych działań obronnych. Służby potwierdziły, że nad prestiżową dzielnicą Business Bay doszło do przechwycenia wrogiej maszyny. Szczątki zestrzelonego obiektu spadły bezpośrednio na teren portu, wzniecając ogień.„Zespoły Obrony Cywilnej Dubaju zareagowały natychmiast i kontynuują działania mające na celu całkowite ugaszenie pożaru” – przekazało w oficjalnym oświadczeniu biuro prasowe rządu.Brak informacji o ofiarachMimo dramatycznego przebiegu zdarzeń i widocznych zniszczeń w infrastrukturze portowej, lokalne władze uspokajają: na ten moment nie ma doniesień o osobach poszkodowanych lub ofiarach śmiertelnych.Służby bezpieczeństwa wciąż badają, czy niedzielne, poranne wybuchy były efektem kolejnych ataków, czy też działań systemów obrony przeciwlotniczej. Sytuacja w regionie pozostaje napięta.