Protesty w Iraku. Niespokojna niedziela w stolicy Iraku. Rozwścieczony tłum próbował wedrzeć się na teren ambasady USA w Bagdadzie. To reakcja na śmierć irańskiego przywódcy, który zginął w wyniku uderzeń sił amerykańsko-izraelskich. Jak donosi agencja AFP, powołując się na źródła w irackich organach bezpieczeństwa, od rana trwają intensywne próby przełamania kordonów ochronnych wokół placówki. Choć demonstranci wykazują dużą determinację, służby mundurowe jak dotąd skutecznie odpierają ataki.Bitwa na kamienie i gaz łzawiącySytuacja w tzw. Zielonej Strefie – silnie strzeżonej dzielnicy dyplomatycznej – jest krytyczna. Portal Shafaq News informuje, że siły bezpieczeństwa zablokowały kluczowy most prowadzący do budynków rządowych i zagranicznych misji.W mediach społecznościowych krążą nagrania dokumentujące brutalne starcia. Widać na nich manifestantów z flagami ugrupowań proirańskich, którzy obrzucają policję kamieniami. Funkcjonariusze odpowiadają masowym użyciem gazu łzawiącego.Ambasada w trybie awaryjnymNapięcie w regionie eskalowało już w sobotę. W związku z bezpośrednim konfliktem zbrojnym na linii USA–Izrael–Iran, amerykańska placówka podjęła radykalne kroki bezpieczeństwa, w tym zawieszono wszelką działalność konsularną i wzmocniono ochronę fizyczną obiektu.Eksperci wskazują, że śmierć irańskiego lidera może stać się zapalnikiem dla dalszej destabilizacji w całym regionie Bliskiego Wschodu.