Operacja „Epic Fury”. Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły zmasowany atak na cele w Iranie. Prezydent USA Donald Trump ogłosił rozpoczęcie „dużych operacji bojowych”, a Pentagon nadał działaniom kryptonim „Operation Epic Fury”. Kluczowe pytanie brzmi jednak: dlaczego doszło do tego uderzenia właśnie teraz? Bezpośrednim tłem ataku były tygodnie napięć między Waszyngtonem a Teheranem. Administracja Trumpa domagała się od Iranu ustępstw w sprawie programu nuklearnego, grożąc uderzeniem militarnym w przypadku braku porozumienia. Ostatnia runda rozmów – prowadzona przy udziale mediatorów – zakończyła się bez przełomu. Napięcie narastało również z powodów politycznych. W styczniu Trump zapowiedział, że USA będą wspierać irańskich protestujących, po tym jak władze w Teheranie użyły siły wobec demonstrantów. W przemówieniu ogłaszającym atak prezydent USA zwrócił się bezpośrednio do Irańczyków, wzywając ich do „przejęcia swojego rządu” po zakończeniu operacji wojskowej. – To może być wasza jedyna szansa na pokolenia – powiedział.Dla Izraela udział w operacji ma wymiar strategiczny. Premier Benjamin Netanjahu od lat określa irańskie władze jako egzystencjalne zagrożenie dla Izraela i regionu. Według niego wspólne uderzenie może „stworzyć warunki”, by Irańczycy sami doprowadzili do zmiany władzy.To już drugi amerykański atak na Iran w ciągu niespełna roku. W czerwcu ubiegłego roku siły USA zbombardowały trzy obiekty nuklearne w Iranie. Tym razem operacja – według amerykańskich źródeł – ma znacznie większą skalę.Cele ataku w IranieUderzenia objęły kilka dużych miast, w tym Kom, Kermanszah, Isfahan i Karadż. W Teheranie – gdzie przebywa najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei – widziano kłęby dymu nad rejonami rządowymi. Nagrania pokazują, że ataki dotknęły obszarów, w których znajdują się pałac prezydencki, Rada Bezpieczeństwa Narodowego oraz Ministerstwo Wywiadu. Według izraelskich źródeł jednym z głównych celów pierwszej fali było uderzenie w jak największą liczbę osób z kierownictwa państwa. Izraelskie lotnictwo atakowało również cele wojskowe w zachodnim Iranie.Jak odpowiedział Iran?Iran odpowiedział salwą rakiet i dronów wystrzelonych w stronę Izraela. Poinformowano także o atakach na amerykańskie bazy wojskowe w regionie Zatoki Perskiej, m.in. w Katarze, Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie. Państwa regionu są kluczowym zapleczem dla amerykańskiej obecności wojskowej, dlatego od dawna wskazywano, że mogą stać się celem odwetu. W ostatnich tygodniach USA znacząco wzmocniły swoje siły w regionie, co Trump określał jako „armadę”.Waszyngton przedstawia operację jako próbę wymuszenia ustępstw i – w szerszym wymiarze – stworzenia warunków do zmiany politycznej w Iranie. Teheran odpowiada militarnie, a napięcie na Bliskim Wschodzie gwałtownie rośnie.Czytaj też: Masakra w szkole dla dziewcząt w Iranie. Już co najmniej 63 zabitych