Łukasz G. szczegółowo opisał jak zabijał bliskich. Przez kilkadziesiąt minut 17-letni Łukasz G. opowiadał przed sądem jak i dlaczego bestialsko zamordował swojego ojczyma i prababcie w miejscowości Kadłub pod Strzelcami Opolskimi. Sąd uznał, że chłopak podejrzany o podwójne zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. – Sąd aresztował Łukasza G. na trzy miesiące. Podczas posiedzenia w sprawie tymczasowego aresztu, podejrzany złożył obszerne wyjaśnienia co do okoliczności zabójstw, których miał się dopuścić. Mogę tylko powiedzieć, że Łukasz G. twierdził, że czuł się pokrzywdzony postawą bliskich i środowiska szkolnego, za brak reakcji na rzekome krzywdy jakich miał doznać podczas praktyk zawodowych – powiedział portalowi TVP.Info prok. Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. Przesłuchanie Łukasza G. przed sądem w Strzelcach Opolskich trwało kilkadziesiąt minut. W piątek 17-latek składający wyjaśnienia przed prokuratorem, opowiadał przez trzy godziny ze szczegółami o tym jak przygotował się do zabicia bliskich, jak dokonał morderstwa i dlaczego zamieścił w internecie nagrania z kaźni oraz swoje „stanowisko”. Nastolatek przyznał się do zarzucanych mu czynów. W najbliższym czasie Łukasz G. zostanie skierowany na obserwację sądowo-psychiatryczną. Czytaj także: Dwie osoby zamordowane siekierą. Zatrzymany 17-letni pasierb ofiary Krwawa kaźń w Kadłubie W czwartek 26 lutego policjanci w Strzelcach Opolskich otrzymali od Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości informację, że w domu w Kadłubie mogło dojść do zabójstwa dwóch osób. Funkcjonariusze sforsowali zamknięte drzwi i w środku, w łóżkach odkryli zwłoki 38-letniego mężczyzny i 92-letniej kobiety. Oboje zostali zamordowani ciosami siekiery i młotka w głowę. Podejrzewany o tę zbrodnię 17-letni prawnuk starszej kobiety, miał opublikować w sieci kilka filmików, na których zabijał swoje ofiary. Został zatrzymany kilka godzin później w terenie leśnym na terenie powiatu krapkowickiego. Jak ujawniła prokuratura, w domu, w którym doszło do krwawej zbrodni mieszkały cztery osoby: małżeństwo, 17-letni chłopak i 92-letnia seniorka. Matka nastolatka w momencie zbrodni była w szpitalu na planowej operacji. Zabici to ojczym 17-latka i jego prababcia. Według policji, do tej pory nie było informacji, aby chłopak stwarzał problemy wychowawcze lub był na bakier z prawem. Zdaniem sąsiadów, nastolatek był „zamknięty w sobie”. Czytaj także: Film z zabójstwa rodziny trafił do sieci. Reakcja kobiety była kluczowa