Analizujemy potencjał Teheranu. Teheran pręży muskuły, opiera swoją wewnętrzną i zewnętrzną politykę na kontroli, terrorze, inwigilacji. Przyparty do muru Iran zapowiedział druzgocącą odpowiedź. Na Bliskim Wschodzie przez dekady liczą się zależności etniczne, poprzecinane mniejszymi i większymi konfliktami, ale ekonomiczne najważniejsza jest przede wszystkim ropa naftowa. W imię AllachaIrańskie Siły Zbrojne są największe na Bliskim Wschodzie. Pobór do armii zaczyna się od 18 roku życia. W służbie czynnej i rezerwowej szacuje się, że jest prawie milion osób - ok. 600 tys. w regularnej armii, 350 tys. w rezerwie. Do tego należy doliczyć irańskie Służby Specjalne, Policję, Strażników Rewolucji. Są silnie zindoktrynowane, gotowe do walki na śmierć i życie.Przez lata Iran opierał się na amerykańskiej broni, jeszcze z czasów przedrewolucyjnych, a później, na sprzęcie radzieckim. Przez dekady stworzył jednak swój system produkcji i rozwoju arsenału, stając się też eksporterem i łamiącym sankcję krajem przerzutowym broni - np. dla ISIS, rosyjskiego agresora w Ukrainie (drony Shahed) czy Korei Północnej (elementy rakiet balistycznych długiego zasięgu). Iran stworzył rozwinięty przemysł zbrojeniowy o dużym wskaźniku samowystarczalności, który produkuje arsenał konwencjonalny, jak i nowoczesne instalacje rakietowe czy drony. Znane są też wieloletnie próby uzyskania broni jądrowej, co stanowi od lat główny powód do stawiania Iranu w pierwszym rzędzie osi zła na świecie. Czytaj też: Iran odpowiedział. Pociski balistyczne wykryte nad IzraelemGotowi na rozkazW Irańskich siłach pancernych w gotowości jest ok. 2000 czołgów. W większości są to zmodernizowane konstrukcje na podstawie znanego nam w Polsce T-72 oraz starszych modeli amerykańskich i angielskich - irańskie wersje służą pod nazwami Karrar, Zulfiqar, Soleiman-402. Siły pancerne uzupełniają pojazdy samobieżne i transportery, także opierające się na unowocześnianiu starszych modeli. Na morzu Iran może zagrozić okrętami podwodnymi (ok. 20 w służbie, jednak bez napędu atomowego) i mniejszymi jednostkami. Doktryna wojskowa Iranu nie opiera się na dużych jednostkach - krążownikach, niszczycielach, lotniskowcach. Marynarka Wojenna Iranu opiera się na szybkości i mobilności w Zatoce Perskiej i cieśninie Ormuz, stąd jednostki mniejsze stanowią trzon, m.in. łodzie rakietowe, okręty patrolowe, drony morskie, stawiacze min.Najsłabszą stroną Iranu są siły powietrzne - w służbie jest ok. 300-400 przestarzałych samolotów różnej produkcji, m.in. Amerykańskie F-14 i F-4 (liczące ponad 40 lat, zakupy jeszcze za czasów Szacha), rosyjskie MiG-29 czy SU-24. Plany modernizacji trwają, wojsko szykuje się na zakupy nowych, rosyjskich konstrukcji, jednak od lat Iran nie stawia akcentu na tradycyjne siły lotnicze. Bo jego siłą są wojska rakietowe, drony, pociski balistyczne.Drony i rakiety IranuTo najbardziej rozwijany sektor zbrojeniówki irańskiej. Przez lata, omijając sankcje, nielegalnie handlując komponentami, prowadząc wymianę technologii m.in. z Rosją czy Koreą Płn., wytworzono groźny arsenał. Szacuje się, że balistycznych pocisków w irańskich siłach jest ok. 2500-3000. Od hipersonicznych, gotowych do rażenia celów oddalonych o 2000 km, po mniejsze, manewrujące i uderzające w bliższe cele. Ten rodzaj broni zapewne będzie trzonem pierwszych, odwetowych ataków, skierowanych w Izrael. Irańczycy dysponują także arsenałem dronów i dronów kamikaze, m.in. Shahed, które są tanie i możliwe do masowej produkcji, a także użycia. Rakiety typu Khorramshahr są wyposażone w największą głowicę bojową, mogącą sięgać celów oddalonych o 3000 km. Do wystrzału gotowe są też hipersoniczne pociski Fattah - trudne do przechwycenia, z głowicami do 1000 kg. Mimo mniejszego zasięgu, groźne są rakiety Qiam, Soumar, Hoveyzeh - mniejsze, stosowane w bliższych starciach.Zagadką, którą od lat Ajatollahowie szachują zachód, jest irański arsenał nuklearny- przez lata, mimo prób kontroli instytucji międzynarodowych, nie udało się go do końca zamknąć. Mimo spadku zdolności i nakazu wstrzymania prac, szacuje się, że wciąż setki kilogramów wzbogaconego uranu jest w rękach Irańczyków. Nie ma jednak sprawdzonych doniesień, że mają i mogą przenosić gotowy ładunek jądrowy. Czytaj też: Trump: Rozpoczęliśmy dużą operację wojskową w Iranie