Operacja ma potrwać kilka dni. Ten morderczy reżim terrorystyczny nie może uzbroić się w broń jądrową, która pozwoliłaby mu zagrozić całej ludzkości – tak premier Izraela Benjamin Netanjahu tłumaczy powodu ataku na Iran. Z jego przemówienia wynika, że operacja pod kryptonimem „Ryczący lew” może potrwać kilka dni. Jej celem jest także obalenie reżimu ajatollahów. – Moi bracia i siostry, obywatele Izraela, niedawno Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły operację mającą na celu wyeliminowanie egzystencjalnego zagrożenia, jakie stwarza reżim terrorystyczny w Iranie – oświadczył Benjamin Netanjahu w przemówieniu zamieszczonym w mediach społecznościowych. Premier Izraela zwrócił uwagę, że „przez 47 lat reżim ajatollahów krzyczał »Śmierć Izraelowi«, »Śmierć Ameryce«. Przelał naszą krew, zamordował wielu Amerykanów i dokonał masakry własnego narodu”. – Ten morderczy reżim terrorystyczny nie może uzbroić się w broń jądrową, która pozwoliłaby mu zagrozić całej ludzkości – podkreślił Netanjahu. Izraelski lider zasugerował, że sobotni atak ma doprowadzić do upadku reżimu ajatollahów. – Nasze wspólne działania stworzą warunki, w których odważny naród irański będzie mógł wziąć swój los we własne ręce. Nadszedł czas, aby wszyscy mieszkańcy Iranu – Persowie, Kurdowie, Azerowie, Beludżowie i Ahwazi – zrzucili jarzmo tyranii i stworzyli wolny i pokojowy Iran – zaznaczył izraelski premier. Zaapelował także do obywateli Izraela o słuchanie poleceń Dowództwa Frontu Wewnętrznego. – W nadchodzących dniach, w ramach operacji „Ryk Lwa”, wszyscy będziemy musieli wykazać się cierpliwością i hartem ducha. Razem będziemy stać, razem będziemy walczyć i razem zapewnimy wieczność Izraelowi – dodał. Czytaj także: Tusk reaguje na wydarzenia w Iranie. „Nasi obywatele są bezpieczni”