Michał Kobosko w „Pytaniu dnia”. Rozpad partii zaczął się bardzo dawno. Mniej więcej od momentu, gdy Szymon Hołownia przekazał de facto stery w Polsce 2050 Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz. Ugrupowanie zmieniło linię polityczną i nie ma dla mnie już tam miejsca – powiedział w programie „Pytanie dnia” europoseł Michał Kobosko. Michał Kobosko należał do najbliższych współpracowników Szymona Hołowni. 16 lutego ogłosił, że odchodzi z Polski 2050. O powodach jego decyzji pisaliśmy TUTAJ.„Pytanie dnia”: Michał Kobosko o rozpadzie Polski 2050Teraz jest politykiem niezrzeszonym, choć jak przyznał, utrzymuje bliskie relacje z klubem parlamentarnym Centrum, które utworzyli byli politycy partii Hołowni. – Jestem związany z parlamentarzystami, którzy zawiązali nowy klub, współdziałam z nimi. Mam nadzieję, że będziemy w jednej organizacji, gdy ona już formalnie powstanie – powiedział europoseł. Aleksandra Pawlicka chciała się dowiedzieć, kiedy w rzeczywistości rozpad Polski 2050 miał swój początek. Kobosko wskazał, że w partii zaczęło się źle dziać, gdy „Szymon Hołownia jeszcze na długo przed wyborami de facto przekazał stery Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz”. – Od tego momentu było trudniej i gorzej. Najlepiej pokazały to spadające sondaże. Gdybym wierzył w dobrą przyszłość partii, to współtworzyłbym ją dalej – uzupełnił. Hołownia, komentując odejście Koboski, nazwał go „kretem”. Gość „Pytania dnia” nie chciał komentować ataków byłego partyjnego kolegi. „Pytanie dnia”: Michał Kobosko o programie SAFEEuroposeł był pytany także o program SAFE, który w piątek został przegłosowany przez Sejm i wkrótce trafi na biurko Karola Nawrockiego. – Nie wiem, jaką decyzję podejmie prezydent. Już wielokrotnie rozczarował mnie, wetując ustawy. Logika nakazuje, żeby podpisał ustawę o SAFE, bo daje nam ona olbrzymie pieniądze do zagospodarowania. Chodzi o prawie 200 mld zł na zwiększenie potencjału polskiej obronności – komentował. Kobosko przekonywał, że „kwestie bezpieczeństwa powinny być wyciągnięte poza polityczny spór”. – Jesteśmy bezpośrednio narażeni. Wojna na Ukrainie się toczy, nie zanosi się na szybki pokój. Musimy się zbroić, żeby odstraszać agresora. Środki SAFE wzmocnią nasze poczucie bezpieczeństwa – spuentował.