Rozmowa z komentatorem TVP Sport. Wydawało mi się, że jedyny punkt zaczepienia będzie na skoczni normalnej, natomiast okazało się, że jak Kacper Tomasiak zdobył tam medal, to wszedł na niespotykane wcześniej obroty. Takiego nastolatka w skokach jeszcze nie mieliśmy – mówi w portalcaście TVP.Info Mateusz Leleń, dziennikarz TVP Sport i komentator skoków narciarskich. Nie ma co ukrywać, że przed igrzyskami olimpijskimi atmosfera w kadrze skoczków narciarskich nie była najlepsza. W tym sezonie żaden z naszych reprezentantów nie stanął na podium Pucharu Świata, a Kacper Tomasiak w swoim najlepszym występie zajął piąte miejsce. – Trener Maciej Maciusiak miał fatalną prasę. Był krytykowany, moim zdaniem, w sposób przesadzony, ale też trzeba pamiętać o tym, że od samego początku szedł brawurowo w obietnicach. On w momencie, gdy został w marcu ogłoszony w Planicy głównym trenerem kadry, to powiedział, że celem jest medal na igrzyskach – przypomina Leleń. – Później w jego wypowiedziach, gdy sytuacja w Pucharze Świata stawała się coraz trudniejsza, nawet ten medal się powiększył, bo on mówił już o medalach. Więc w tych zapowiedziach poszedł all-in – dodaje. Trzy medale igrzysk olimpijskich TomasiakaKacper Tomasiak zaskoczył wszystkich i zdobył trzy medale igrzysk olimpijskich – srebrne na skoczni normalnej i w duecie z Pawłem Wąskiej oraz brązowy na skoczni dużej. Czy to początek wielkiej kariery? – Skoki narciarskie są sportem bardzo specyficznym, gdzie czasem niewiele trzeba, żeby się wszystko posypało. Natomiast ten chłopak jest talentem generacyjnym. Takiego zawodnika nie mieliśmy od czasów Stocha. Adam Małysz, Kamil Stoch, Kacper Tomasiak. Wydaje się, że to są nasze talenty generacyjne – podsumowuje komentator TVP Sport. Posłuchaj całej rozmowy z Mateuszem Leleniem: