Poseł PiS głosi nieprawdę. Twierdzenia Pawła Lisieckiego o rzekomym „potrójnym liczeniu” policjantów w etatowych statystykach są fałszywe. Polska Policja dementuje te informacje, podkreślając, że każdy funkcjonariusz figuruje w systemie tylko na jednym etacie. Polityk PiS Paweł Lisiecki za pośrednictwem portalu X opublikował wpis, w którym zakwestionował oficjalne dane dotyczące liczby wakatów w Policji.W poście sugerował, że choć statystyki wykazują spadek liczby wolnych stanowisk, w rzeczywistości sytuacja kadrowa wygląda zupełnie inaczej.Na poparcie swojej tezy Lisiecki stwierdził, że jeden funkcjonariusz miałby być jednocześnie liczony w trzech rolach – jako policjant w jednostce macierzystej, kursant na szkoleniu w innym garnizonie oraz stażysta w kolejnej jednostce.Według niego, takie „potrójne liczenie” rzekomo zawyżałoby statystyki i maskowało realne braki kadrowe. CZYTAJ TAKŻE: Film z zabójstwa rodziny trafił do sieci. Reakcja kobiety była kluczowaJeden funkcjonariusz, jeden etatPrzedstawione przed polityka twierdzenia w rzeczywistości okazały się nieprawdziwe. Jak wyjaśniono w komunikacie policji, każdy funkcjonariusz jest ewidencjonowany wyłącznie na jednym etacie, niezależnie od tego czy odbywa szkolenie bądź jest delegowany czasowo do służby w innym garnizonie. Jednocześnie podkreślono, że dane kadrowe pochodzą z comiesięcznych meldunków przesyłanych przed jednostki organizacyjne, a system nie pozwala, by jedna osoba była liczona wielokrotnie w statystykach etatowych. Lisiecki skłamałOpublikowane przez Pawła Lisieckiego tezy dotyczące etatów w polskiej policji są fałszywe. System ewidencji Policji uniemożliwia wielokrotne liczenie tego samego funkcjonariusza.W związku z tym nie dochodzi do „potrójnego liczenia” stanowisk etatowych. CZYTAJ TEŻ: Emeryci i uczniowie na ratunek. Kadrowy dramat w polskiej policjiW policji wciąż występują wakaty, szczególnie w niektórych garnizonach. Jednakże w ostatnich latach podejmowano działania mające na celu uzupełnienie braków kadrowych.