Porywacze żądali 10 mln dolarów. Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Bali odkryli części ciała, które jak wstępnie ustalono mają należeć do Igora Komarowa, syna porwanego kilka dni wcześniej domniemanego szefa ukraińskiej mafii Siergieja Komarowa „Komara”. „W czwartek 26 lutego około godziny 10 (godzina 4 czasu polskiego) u ujścia rzeki Wos, w Banjar Keden, na plaży Ketewel, we wsi Ketewel, w dystrykcie Sukawati odkryto fragmenty ludzkiej głowy i części ciała, prawdopodobnie należące do ofiary okaleczenia” – poinformował lokalny serwis Kumparan.Śledczy szacują, że ofiara nie żyła od ponad trzech dni. Ujawniono, że na znalezionym ramieniu widnieje tatuaż, który może odpowiadać opisowi uprowadzonego 15 lutgo Ukraińca.Pobrano próbki DNASt. kom. Ariasandy, rzecznik policji na Bali, poinformował, że obecnie śledczy próbują zidentyfikować ofiarę, pobierając próbki DNA. Współpracują ukraińskim konsulatem w celu pobrania próbek DNA od matki zaginionego 28-letniego mężczyzny i porównania materiałów. Dodał, że w związku ze sprawą zatrzymano siedmiu obcokrajowców podejrzanych o porwanie.Najpierw w ręce śledczych wpadł jeden cudzoziemiec, który wynajmował pojazdy, posługując się fałszywym paszportem. Policjanci przeanalizowali nagrania monitoringu, identyfikując wypożyczoną Toyotę oraz dwa motocykle, które prawdopodobnie wykorzystano w porwaniu. Pojazdy zostały namierzone za pomocą monitoringu i danych GPS. Do zaprowadziło mundurowych do willi w dystrykcie Tabanan, zapewne miejsca gdzie przetrzymywano 28-latka. Na miejscu ujawniono ślady krwi – ujawnił dziennik „Jakarta Globe”.Kilka dni temu w mediach społecznościowych opublikowano nagranie przedstawiające skatowanego Ihora Komarowa, syna szefa dnieprowskiej mafii. Apelował do rodziców o przelanie okupu w wysokości 10 milionów dolarów na konto porywaczy.Czytaj także: „Duńczyk” przemycił tony narkotyków. Wyrósł na interesach z ludźmi „Baraniny”Mówił, że ma połamane nogi, przebitą klatkę i odcięte „niektóre kończyny”. Widać było, że ma liczne rany i został dotkliwie pobity. Twierdził też, że został przewieziony do innego kraju, z którego nie ma ratunku.Drugą ofiarą uprowadzenia miał być Jermak Pietrowski, również syn „Narika”, ale jemu mimo obrażeń miało się udać uciec. Synowie mafiosa przebywali na Bali na wakacjach ze swoimi dziewczynami. Ukraińskie media informowały, że porywaczami mieli być obywatele Czeczenii.