Sześć i pół średnich pensji dla Piesiewicza. Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, będzie zarabiał miesięcznie równowartość sześciu i pół średnich krajowych brutto, czyli 58,5 tys. zł brutto. Jak podaje „Przegląd Sportowy” decyzja ta zapadła w środę, w tym samym dniu, gdy ogłoszono, że Grupa Polsat Plus wypowiedziała umowę sponsorską PKOl, co oznacza stratę 5 mln. zł. Zarobki Radosława Piesiewicza budzą wiele emocji już od czasu letnich igrzysk w Paryżu. Wedle „Onetu” zarabiał on jako prezes PKOl nawet 100 tys. zł brutto. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, wybuchł poważny kryzys wizerunkowy w komitecie. Sprawa jest bulwersująca, gdyż Piesiewicz miał w czasie wyborów na prezesa PKOl przekonywać, że nie będzie pobierał żadnego uposażenia. Jak podaje „Przegląd Sportowy” w grudniu 2024 r. prezydium zarządu PKOl postanowiło, że miesięczna pensja prezesa nie może przekroczyć od tej pory pięciu średnich krajowych brutto, co na tamten czas stanowiło ok. 41 tys. zł. Działacze wytrzymali w swym postanowieniu nieco ponad rok. W środę 25 lutego, kilka dni zakończeniu igrzysk w Mediolanie-Cortinie, prezydium PKOl spotkało się ponownie. Według „PS”, skarbnik komitetu, Grzegorz Kotowicz, wniósł pod głosowanie podwyżkę pensji dla prezesa Piesiewicza. Tym razem do wysokości Sześciu i pół średnich krajowych brutto. Zakładając, że za styczeń 2026 r. średnia wynosi 9002,47 zł, pensja prezesa PKOl – wg. „PS” – wzrosła do 58,5 tys. zł brutto. Kotowicz, pytany czy sytuacja komitetu pozwala na taką podwyżkę, stwierdził, że jest ona dobra, a „w razie czego można przecież w przyszłości tę pensję obniżyć”. „Przegląd Sportowy” zauważa, że najpierw przegłosowano podwyżkę dla Piesiewicza, a później pojawił się oficjalny komunikat o wypowiedzeniu umowy sponsorskiej przez grupę Polsat Plus”, co oznacza utratę 5 mln zł. Przypomnijmy, że podczas igrzysk, niektórzy nasi olimpijczycy nie kryli rozżalenia, że ich sprzęt odbiega znacząco od konkurentów. Mowa tu m.in. o dziesięcioletnich saneczkach czy przestarzałych bobslejach. Czytaj także: Sponsor wycofuje się z PKOl. Wypłaty dla olimpijczyków mogą być zagrożone