Wypowiedzi dla kremlowskiej agencji. Andriej Ordasz – pełniący funkcję chargé d’affaires Kremla w Polsce – stwierdził w wypowiedzi dla propagandowej agencji TASS, że w ostatnich latach nad Wisłą nasiliła się „kampania wymierzona w wizerunek Rosji”. Dyplomata twierdzi, że społeczeństwo zostało ogarnięte „szpiegomanią”, a krytyczne wobec relacji polsko-rosyjskich publikacje w mediach społecznościowych mogą spotkać się z publicznym napiętnowaniem lub nawet sankcjami prawnymi. Ordasz w propagandowej agencji TASS przedstawia obraz Polski, w której – według niego – obowiązuje „kampania totalnej cancel culture wobec Rosji i jej dziedzictwa”.Działania te miały nasilić się po wybuchu wojny. W tym czasie – jak twierdzi dyplomata – wzrosła liczba przypadków dyskryminacji obywateli rosyjskich, w tym pracowników rosyjskich placówek dyplomatycznych w Polsce. Podkreśla, że sytuacja ta dotyczy zarówno zwykłych obywateli, jak i przedstawicieli instytucji państwowych.Brak reakcjiW najbardziej rażących przypadkach ambasada Rosji informowała polskie służby porządkowe, choć – zdaniem dyplomaty – reakcja była niewystarczająca.Rosyjski dyplomata powiązał kampanię wobec Rosji z działalnością władz Polski, które to miały wpływać na antyrosyjskie nastroje społeczne. Ordasz stwierdził, że nawet pozornie niewinne działania, jak nawoływanie do normalizacji stosunków polsko-rosyjskich, mogą być źle odbierane i spotykać się z represjami. Zobacz także: USA Trumpa pomogą Polsce w razie zagrożenia? [NASZ SONDAŻ]