Walka z otyłością dzieci. Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach. 1 września w sklepikach i stołówkach pojawią się między innymi produkty pełnoziarniste, zdrowsze przekąski oraz mniej cukru i soli – wynika z rozporządzenia „sklepikowego”, podpisanego przez Minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę. Otyłość dziecięca jest jednym z najpoważniejszych problemów zdrowia publicznego, a polskie dzieci tyją najszybciej w Europie – wynika z badań. Aż 32,5 proc. ośmiolatków zmaga się z nadmierną masą ciała, a otyłość dotyka już co dziesiątego ucznia. Prognozy są alarmujące, wskazując na dalszy wzrost otyłości, szczególnie wśród chłopców.Dzieci i młodzież to grupa szczególnie wrażliwa na skutki niewłaściwego żywienia. Prawidłowe żywienie w wieku przedszkolnym i szkolnym wpływa na samopoczucie, kondycję, zdolność koncentracji, a tym samym na możliwości nauki i rozwoju społecznego. Nawyki żywieniowe kształtowane w dzieciństwie – w domu i w szkole – w znacznym stopniu determinują stan zdrowia w dorosłości – zwrócił uwagę resort.Nowe przepisy mają ograniczyć dostęp do wysoko przetworzonej żywności o niskiej wartości odżywczej. Jednocześnie mają zachęcić placówki do promowania zdrowych nawyków żywieniowych od najmłodszych lat z uwzględnieniem zasad diety planetarnej.Obiad roślinny stałym elementem menuMinisterstwo zwróciło uwagę, że to przełomowa zmiana dla stołówek – od września roślinny obiad bazujący na strączkach stanie się stałym elementem szkolnego menu. To część szerszych działań resortu, które mają przeciwdziałać głównym przyczynom utraty zdrowia wśród Polaków.Określono zamknięty katalog grup środków spożywczych dopuszczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży na terenie jednostek systemu oświaty, w tym w automatach vendingowych. W katalogu znajdują się między innymi: pieczywo, pieczywo półcukiernicze i cukiernicze, kanapki, sałatki i surówki, mleko i produkty mleczne, napoje roślinne i alternatywy produktów mlecznych, produkty zbożowe (w tym śniadaniowe), warzywa, owoce, suszone warzywa i owoce, orzechy i nasiona bez dodatku cukrów, substancji słodzących i soli, soki, przeciery i musy bez dodatku cukrów, substancji słodzących i soli, koktajle na bazie mleka lub napojów roślinnych bez dodatku cukrów i substancji słodzących, naturalna woda mineralna, woda źródlana i stołowa, napoje przygotowywane na miejscu z ograniczoną ilością cukrów dodanych, inne napoje bez dodatku cukrów i substancji słodzących, bezcukrowe gumy do żucia, gorzka czekolada o wysokiej zawartości kakao.Odpowiedź na postulaty rodzicówW nowym katalogu zwrócono uwagę na produkty bezglutenowe i bezlaktozowe oraz uwzględniono napoje roślinne i roślinne alternatywy produktów mlecznych wzbogacone co najmniej w wapń i witaminę B12. Jest to także odpowiedź na postulaty rodziców i opiekunów o zapewnienie dostępności tego rodzaju żywności dzieciom pozostającym na dietach eliminacyjnych. Co istotne, obniżono zawartość cukrów dodawanych do napojów przygotowywanych na miejscu. Usunięto także kategorię „inne”, która dawała możliwość sprzedaży produktów o niższej wartości odżywczej.W rozporządzeniu zrezygnowano z pierwotnie planowanego zakazu sprzedaży kawy. Wbrew doniesieniom medialnym, nie jest to ukłon resortu w kierunku branży, ale odpowiedź na uwagi rodziców i opiekunów zgłoszone w toku konsultacji projektu, poparta merytorycznym stanowiskiem ekspertów pracujących nad rozporządzeniem.Sobierańska-Grenda zapowiedziała już, że podejmie ponownie próbę wprowadzenia zakazu sprzedaży kawy w szkołach. – Staramy się być odporni na lobby, bo zależy nam na zdrowiu dzieci – podkreśliła.Czytaj także: Uczniowie źle się poczuli. Powodem uszkodzona bateria w telefonie