Do „zaliczki” z Finlandii dołożyli gola na własnym boisku. Lech Poznań nie roztrwonił zaliczki z Finlandii, a na swoim boisku dołożył jeszcze kolejną bramkę. Mistrz Polski dołączył tym samym do Rakowa Częstochowa i awansował do 1/8 finału Ligi Konferencji, pokonując fiński KuPS 1:0 (0:0, w dwumeczu 3:0). Polskie ekipy poznają rywali podczas losowania w piątek 27 lutego. W pierwszym spotkaniu w Tampere Lech pokonał mistrza Finlandii 2:0. Wtedy na listę strzelców wpisali się Antoni Kozubal, i Taofeek Ismaheel.W czwartek na własnym stadionie na konto mistrza Polski bramkę dołożył w 65. minucie Pablo Rodriguez.Na początku był chaosTrener „Kolejorza” Niels Frederiksen dokonał kilku korekt w składzie w porównaniu do ostatniego meczu ligowego w Kielcach, lecz nie zamierzał dać swoim kluczowym graczom „wolnego”. Od pierwszej minuty na boisku pojawili się m.in. Mikael Ishak, Pablo Rodriguez, Michał Gurgul czy Antoni Kozubal.Po kilku chaotycznych minutach lechici uporządkowali grę i szybko przejęli inicjatywę. Finowie zostali zepchnięci do głębokiej obrony, ale w destrukcji radzili sobie całkiem nieźle. Poznaniacy z kolei dobrze radzili sobie do pola karnego, ale potem zabrakło dobrych rozwiązań, dokładności w podaniach, rzadko też próbowali strzelać z dystansu.Mijały minuty, a sytuacji bramkowych wciąż było jak na lekarstwo. Goście od czasu do czasu pojawiali się na połowie przeciwnika, ale podobnie jak lechici, mieli duże problemy z finalizacją swoich akcji. W poznańskim zespole bardzo aktywny był Luis Palma, ale Honduranin był mało precyzyjny w swoich zagraniach, a przecież kilka miesięcy temu nie tylko wpisywał się na listę strzelców, ale także otwierał swoim partnerom drogę do bramki.Nie tylko Palma zawodził, Taofeek Ismaheel potrafił uciec rywalom, wygrać pojedynek jeden na jeden, lecz niewiele z tego wynikało. Z kolei Ishak był mało widoczny i mocno pilnowany przez obrońców KuPS.Po przerwie obraz gry się nie zmienił, ale Lech zaczął stwarzać większe zagrożenie pod bramką Johannesa Kreidla. Najpierw Palma trafił w boczną siatkę, potem Ishak w doskonałej sytuacji posłał piłkę w trybuny. Kapitan „Kolejorza” spotkania z Finami nie zaliczy do udanych, bo krótko przed zejściem z boiska źle przyjął piłkę po dobrym podaniu Ismaheela.Defensywa mistrza Finlandii w końcu „pękła” w 65. minucie. Gurgul przejął piłkę na połowie przeciwnika, Palma piętą dograł do Pablo Rodrigueza, który zostawił obrońców KuPS za plecami i pewnie pokonał Kreidla.W doliczonym czasie gry Poznaniacy mieli jeszcze dwie okazje na podwyższenie wyniku. Najpierw Gholizadeh „wjechał” w pole karne i zagrał wzdłuż linii bramkowej, ale piłka minęła jego trzech kolegów. Potem Gisli Thordarson zabawił się w dryblera, mijał rywali niczym tyczki, ale nie zdołał nawet oddać strzału.W 1/8 finału Lech zmierzy się z Rayo Vallecano lub Szachtarem Donieck; losowanie odbędzie się w piątek w Nyonie.Jagiellonia odpadła z honoremWcześniej w czwartek z Ligą Konferencji honorowo pożegnała się Jagiellonia Białystok, która na wyjeździe pokonała po dogrywce Fiorentinę 4:2, ale nie odrobiła strat z pierwszego spotkania (0:3).Czytaj więcej: Piłkarski cud był tak blisko... Jaga żegna się z Europą