Informacja Radosława Sikorskiego. Wicepremier Radosław Sikorski przedstawił w Sejmie exposé dotyczące priorytetów polskiej polityki zagranicznej. To jedno z najważniejszych wydarzeń w polskim parlamencie. Nie tylko dlatego, że na sali byli Prezydent, Premier i ambasadorowie. Przede wszystkim dlatego, że dziś polityka zagraniczna bezpośrednio wiąże się z naszym bezpieczeństwem. – Poruszamy się w sferze pomiędzy pokojem a wojną. Musimy być przygotowani na konflikt, w takiej skali, jakiej doświadczyli nasi dziadkowie lub pradziadkowie – mówił w swoim exposé wicepremier Radosław Sikorski.Polscy sojusznicy, czyli UE i NATOTo także wyzwanie dla dyplomacji, bo tak samo, jak uzbrojenie ważne są stabilne sojusze. Dziś była mowa o dwóch – Unii Europejskiej i NATO.– Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami – mówił szef MSZ.– Minister Sikorski nie pozostawił chyba najmniejszej wątpliwości co do strategicznego kierunku, w którym Polska podąża: silna Polska, Polska liderem w tej części Europy, Polska w zjednoczonej Europie, Polska lojalnym sojusznikiem wobec Ameryki, ale nie naiwnym – tak premier Donald Tusk nawiązał do powyższych słów szefa dyplomacji.Jak mówił Radosław Sikorski, polski interes narodowy nie zawsze jest tożsamy z amerykańskim. I nie chodzi tylko o cła czy Grenlandię.– Pytam prawą stronę sali. Czy nie dotarło do Was, że przedwczoraj Stany Zjednoczone tak jak Chiny wstrzymały się od głosu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w sprawie nienaruszalności granic Ukrainy? – skomentował wicepremier.Czy Polska może liczyć na pomoc USA?Według sondażu IPSOS dla „19.30” na pytanie, czy Stany Zjednoczone z Donaldem Trumpem pomogą Polsce w sytuacji zagrożenia militarnego – 19 proc. ankietowanych uważa, że nie, a 29, że raczej nie. To jednak – co dziś wybrzmiało mocno – nie zmienia faktu, że Ameryka jest strategicznym partnerem Polski.Czytaj także: „Niemcy i Francja są za słabe”. Sikorski o nowej roli PolskiZdaniem prezydenta Karola Nawrockiego exposé premiera wyrażało sceptycyzm wobec USA. – Cieszę się, że pan minister przyznał, iż Stany są strategicznym zobowiązaniem Polski – dodał. Sikorski krytykuje słowa opozycji – Mam wrażenie, że niektórzy w rozumieniu stosunków międzynarodowych zatrzymali się na „Krzyżakach” Sienkiewicza – w ten sposób szef dyplomacji odniósł się do słów polityków prawicy, którzy sugerowali, że Polska powinna wyjść z Unii Europejskiej. Szef MSZ tymi słowami skomentował również zachowanie europosła Grzegorza Brauna, który w ubiegłym roku wkroczył do resortu przemysłu w Katowicach i wytarł sobie buty flagą Unii Europejskiej. Potem wyniósł ją z budynku i podpalił na dziedzińcu. O opuszczeniu UE przez Polskę mówili m. in. poseł Janusz Kowalski czy Krystyna Pawłowicz.– W Moskwie cieszą się z każdego przejawu antyeuropejskiej histerii, polską racją stanu jest członkostwo w Unii Europejskiej – mówił wicepremier Sikorski.Wicepremier Sikorski o słowach prezydenta NawrockiegoW grudniowym sondażu za wyjściem Polski z Unii był co czwarty ankietowany. To najgorszy wynik od lat. Jednak prezydent nie widzi w tym trudności. – Dziś oczywiście takiego problemu nie ma, a pan minister zaprojektował sobie na 15 minut pewien problem polexitu – konstatował Karol Nawrocki. Czytaj także: Umocnienie relacji z Armenią. „Polska rzecznikiem mądrego rozszerzania UE”Minister miał konferencję w tym samym miejscu. Zanim przyszedł, zostały dostawione flagi – Unii i NATO.– Nawet choreografia pokazuje, że mamy różne wrażliwości. Uważam, że Polska jest silniejsza, kiedy jest zakorzeniona w instytucjach Zachodu – tak skomentował to wicepremier Sikorski.Narracja antyeuropejska i jej konsekwencje– Zamierzam być w relacjach z UE asertywny, żeby pewne dramaty, takie jak wojna w Ukrainie się nie powtórzyły – powiedział prezydent Karol Nawrocki.– Mam nadzieję, że źle usłyszałem i że pan prezydent nie obwiniał Unii Europejskiej za wojnę w Ukrainie – tak odniósł się do słów prezydenta minister Sikorski. Szef dyplomacji przestrzegał, że taka jak ta, antyeuropejska narracja, dała początek brexitowi. Wicepremier mówił to do większości pustych ław opozycji antyeuropejska narracja, dała początek brexitowi. Na sali było niespełna 40 posłów PiS i Konfederacji.– Zdezerterowali – to chyba najlepsze słowo – mówił o absencji posłów premier Donald Tusk.Czytaj również: Exposé szefa MSZ. Prezydentowi zabrakło „reparacji”