Posłowie zdecydowali. Sejm odrzucił wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego. Wcześniej odbyła się debata. Sejm w czwartek wieczorem rozpatrzył wniosek posłów PiS o wyrażenie wotum nieufności wobec Stefana Krajewskiego, który w środę negatywnie zaopiniowała sejmowa komisja rolnictwa.Wynik głosowaniaW głosowaniu wzięło udział 436 posłów. Za wnioskiem zagłosowało 201 posłów, przeciw było 235, nikt nie wstrzymał się od głosu.Bezpośrednio przed głosowaniem premier Donald Tusk oświadczył w Sejmie, że Krajewski pozostanie ministrem rolnictwa, gdyż sprawdza się w tej roli i dobrze służy Polsce, a za umowę z Mercosur, Zielony Ład i napływ ukraińskiego zboża odpowiedzialny jest PiS. Zarzuty wobec ministraPrawo i Sprawiedliwość wniosek o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa złożyło w styczniu. Zarzuciło mu między innymi dopuszczenie do podpisania umowy UE-Mercosur i zgody na niekorzystną dla Polski – zdaniem posłów PiS – umowę UE-Ukraina.„Minister rolnictwa bierny wobec największego od lat kryzysu” – Minister rolnictwa Stefan Krajewski jest bierny wobec największego od lat kryzysu w rolnictwie, dopuścił do podpisania umów z Mercosur i Ukrainą – tak poseł PiS Krzysztof Ciecióra argumentował w Sejmie wniosek o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa.W imieniu wnioskodawców Ciecióra zarzucał z sejmowej mównicy Krajewskiemu upartyjnienie instytucji, złamanie obietnic, doprowadzenie do braku opłacalności produkcji rolnej. – Rolnicy stracili opłacalność w praktycznie każdym obszarze działalności. Oczekujemy, że minister zapewni zbyt i płynność na rynku – powiedział Ciecióra. Jak dodał, Krajewski obiecywał zaskarżenie do TSUE umowy z Mercosur i przypomniał, że ma na to jeszcze 11 dni. Posłanka PiS Anna Gembicka, prezentując stanowisko swojego klubu, powtórzyła pod adresem Krajewskiego zarzuty o niezaskarżenie umowy z Mercosur - pomimo obietnic. Jak dodała, zawetowana przez prezydenta ustawa o aktywnym rolniku w rzeczywistości - jej zdaniem - miała na celu ukrycie braku pieniędzy na rolnictwo w kolejnym budżecie UE, a minister jest skuteczny tylko w rozdawaniu posad partyjnym działaczom.„PiS obciąża Krajewskiego odpowiedzialnością za własne zaniechania”Zbigniew Konwiński (KO) stwierdził z kolei, że PiS obciąża Krajewskiego odpowiedzialnością za własne zaniechania. Jak mówił, to ministrowie z rządu PiS opowiadali się za zawarciem umowy z Mercosur, i jeśli kogoś za to odwołać, to powinien być to były premier Mateusz Morawiecki albo prezes PiS Jarosław Kaczyński. – To co PiS robił z rolnictwem można nazwać sabotażem – oświadczył.Czytaj także: Polscy rolnicy chcą sankcji na kraje handlujące z RosjąKrajewski: Wniosek o wotum nieufności to akt zemsty politycznejMinister rolnictwa Stefan Krajewski stwierdził, że złożony przeciw niemu przez PiS wniosek o wotum nieufności jest zemstą polityczną, za to że za czasów jego urzędowania w podległych MRiRW instytucjach rozpoczęły się kontrole i audyty, a do prokuratury zostały złożone zawiadomienia.– Wniosek nie przedstawia ani jednego twardego faktu. To akt zemsty politycznej, że po moim wejściu do ministerstwa skończyły się układy, zaczęły się audyty i zostały złożone zawiadomienia do prokuratury - powiedział w Sejmie szef resortu rolnictwa. Przywołał sprawę działki w Zabłotni przeznaczoną pod inwestycję związaną z budową CPK, a sprzedaną przez KOWR za czasów rządów PiS.W ocenie Krajewskiego, za zawarcie umowy przez Unię Europejską z krajami Mercosur odpowiada PiS, a zrzucanie na niego winy przez politycznych oponentów, to próba przykrycia nieudolności rządów poprzedników.Czytaj także: „Koniec rolnictwa” i „szkodliwa żywność”, czyli dezinformacja kontra Mercosur„To element obłudnej gry politycznej”Wniosek PiS o odwołanie Stefana Krajewskiego z funkcji ministra rolnictwa jest kpiną z rolników; to element obłudnej gry politycznej - ocenił wicepremier, lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - Wniosek, nie dość, że jest tragiczny pod względem jakości, to jest to kpina z rolników – zaznaczył. Zdaniem lidera PS, „chucpa, którą urządza w tej sprawie PiS” jest wyrazem obłudy i „daleko idącego nadużycia wobec mieszkańców wsi i polskiego rolnictwa”.Podkreślił że czwartkowa debata nad wnioskiem jest okazją do prezentacji osiągnięć Krajewskiego. – Stefan Krajewski jest bardzo dobrym ministrem rolnictwa, który po pierwsze rozmawia z rolnikami, konsultuje, wprowadza nowe elementy – ocenił Kosiniak-Kamysz.Sztandarowe projektyWśród sztandarowych projektów lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz wymienił m.in. ustawę o aktywnym rolniku, która w ubiegłym tygodniu została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego.– To była szansa na potrojenie dopłat, na docenienie prawdziwych rolników, a nie posiadaczy ziemskich. To była szansa na jeszcze lepszą żywność, na promocję polskiej żywności na świecie. Ta szansa została na ten moment zablokowana przez opozycję, przez weto prezydenta. My nie ulegniemy, będziemy razem dążyć do zmiany – podkreślił.Czytaj także: Spór o Mercosur. Polska szykuje skargę do Trybunału UE„Kuriozalny wniosek” Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski ocenił, że od kiedy zasiada w parlamencie nigdy nie spotkał „tak bezsensownego, kuriozalnego, głupiego i przede wszystkim niesprawiedliwego wniosku, jaki złożyli w polskim parlamencie przedstawiciele partii, która od wielu lat polskiej wsi i polskiego rolnictwa nie szanuje, nie rozumie”.Dodał, że to przedstawiciele PiS negocjowali ostateczny kształt umowy UE-Mercosur, oraz że to oni są za niego odpowiedzialni. – I cały ten, szanowni państwo, „pisowski” Gang Olsena dzisiaj śmie stawiać zarzuty najlepszemu ministrowi rolnictwa, Stefanowi Krajewskiemu – powiedział Zgorzelski.Minister energii Miłosz Motyka nazwał polityków PiS mianem „bandy nieudaczników” oraz dodał, że to, co przez lata – jego zdaniem – było niemożliwe do zrealizowania, na przykład łatwiejszy dostęp rolników do taniej energii, dzisiaj dzięki ministrowi Krajewskiemu staje się faktem.Czytaj także: Cła ochronne w umowie UE-Mercosur. Mają chronić producentów