Petycja w PE. Polskie organizacje rolnicze złożyły w Parlamencie Europejskim petycję w sprawie wprowadzenia sankcji i restrykcji handlowych wobec państw Mercosuru i Indii, które – ich zdaniem – zwiększyły import rosyjskich paliw i nawozów po 2022 roku, wspierając tym samym agresję Rosji na Ukrainę. Rolnicy ostrzegają, że brak równych standardów handlowych zagraża opłacalności europejskich gospodarstw i bezpieczeństwu żywnościowemu UE. Komisja petycji (PETI) Parlamentu Europejskiego zajęła się w czwartek petycją złożoną przez polskie organizacje rolnicze. Sygnatariusze domagają się pilnego wprowadzenia sankcji i restrykcji handlowych wobec państw Mercosur oraz Indii, z którymi Komisja Europejska zawarła umowy handlowe.Rosyjski wpływ na handelAutorzy petycji wskazują, że po 2022 roku niektóre kraje zwiększyły import paliw kopalnych i nawozów z Rosji, przyczyniając się w ten sposób do finansowania rosyjskiej agresji na Ukrainę. Inicjatywę wsparli m.in. eurodeputowani PiS.– Jest to wątek w ogóle nieporuszany w UE, ale niezwykle ważny. Komisja Europejska, można powiedzieć, forsuje umowy z największymi sojusznikami Rosji na świecie. Indie i Brazylia to dzisiaj najwięksi odbiorcy rosyjskich paliw kopalnych i nawozów – skomentował europoseł PiS Waldemar Buda. Dodał, że niektóre kraje członkowskie, np. Niemcy, kontynuują handel z tymi państwami, nie zważając na konsekwencje.Czytaj także: Umowa handlowa UE budzi obawy producentów wołowinyStandardy UE kontra praktyki krajów trzecichPetycja, zainicjowana przez związek Solidarność Rolników Indywidualnych oraz Federację Branżowych Związków Producentów Rolnych, podkreśla, że Unia Europejska posiada jedne z najbardziej restrykcyjnych norm produkcji żywności na świecie – w tym zakaz stosowania hormonów wzrostu i bardzo niskie limity pozostałości pestycydów czy antybiotyków.Autorzy wskazują, że w wielu państwach trzecich, zwłaszcza w krajach Mercosuru jak Brazylia, standardy te są mniej rygorystycznie przestrzegane. Petycja podkreśla również aspekt geopolityczny – wiele państw nadal utrzymuje stosunki handlowe z Rosją mimo sankcji UE.Czytaj także: Nie tylko handel. Umowa UE z Mercosurem ewoluowała od ćwierć wiekuObawy europejskich rolnikówRolnicy zwracają uwagę, że brak równych warunków konkurencji prowadzi do presji cenowej na europejskich producentów, m.in. w sektorach wołowiny, drobiu, mleka, cukru i miodu. Import tańszych produktów, wytworzonych przy niższych standardach środowiskowych i sanitarnych, może doprowadzić do spadku opłacalności rodzinnych gospodarstw oraz destabilizacji łańcuchów dostaw żywności.– Rolnicy, zarówno organizacje polskie, jak i europejskie, robią wszystko, aby przeciwstawić się złej umowie z krajami Mercosuru. Dlatego tu jesteśmy i bronimy naszego rolnictwa, bezpieczeństwa żywnościowego i naszych gospodarstw – powiedział w Brukseli Tomasz Obszański z Solidarności Rolników Indywidualnych. Podkreślił również, że rolnicy nie chcą wspierać Rosji i jej agresji na Ukrainę.Jego kolega Adrian Wawrzyniak dodał, że europejscy rolnicy produkują żywność bezpieczną, mimo ogromnych kosztów, i nie mogą pozwolić na zastępowanie jej tańszymi importowanymi produktami spoza UE.Czytaj także: Mercosur dzieli Europę. „To nie tylko problem rolników”Postulaty i dalsze krokiRolnicy domagają się m.in.:• wprowadzenia sankcji handlowych wobec państw importujących rosyjskie paliwa i nawozy,• ustanowienia warunkowości handlowej, uzależniającej dostęp do rynku UE od pełnego spełnienia norm środowiskowych i sanitarnych,• zasady „zero tolerancji” dla substancji zakazanych w importowanej żywności,• deklaracji, że państwa współfinansujące rosyjską agresję nie mogą korzystać z uprzywilejowanego dostępu do rynku unijnego.Petycja będzie nadal procedowana przez Parlament Europejski.Czytaj także: Warzywa i owoce tylko z flagami. „Większa przejrzystość”