Nikt nie odniósł obrażeń. Awaria silnika unieruchomiła w czwartek kolej krzesełkową z Kasprowego Wierchu do Doliny Goryczkowej w Tatrach, a narciarze zostali zwiezieni w trybie awaryjnym. Spółka Polskie Koleje Linowe poinformowała, że dzisiaj wyciąg już nie ruszy. „W związku z zaistniałą sytuacją wszyscy narciarze przebywający w tym czasie na krzesełkach zostali bezpiecznie zwiezieni koleją do stacji dolnej w tzw. trybie zastępczym, który zgodnie z procedurą uruchamiany jest w takich sytuacjach” – poinformowała spółka w komunikacie.Polskie Koleje Linowe PKL zapewniły, że nikt nie odniósł obrażeń. Przy dolnej stacji narciarzom rozdano ciepłe napoje.Czytaj także: Ratownicy odnaleźli w Tatrach ciało turysty. Czy to zaginiony 30-latek?Trwają prace serwisowe, mające na celu usunięcie usterki silnika elektrycznego. Po ich zakończeniu zostanie przeprowadzony odbiór techniczny kolei przez Transportowy Dozór Techniczny, co jest warunkiem ponownego udostępnienia wyciągu narciarzom.Jak zapewniają PKL, narciarze, którzy zdecydowali się na dalszą jazdę nartostradą do Kuźnic, mogli nieodpłatnie skorzystać z transportu na szczyt koleją główną na Kasprowy Wierch, aby dalej korzystać z trasy w Dolinie Gąsienicowej. Natomiast osoby, które postanowiły zakończyć jazdę i zwrócić skipassy, otrzymały – zgodnie z regulaminem – pełen zwrot pieniędzy.„Przepraszamy za zaistniałą sytuację i niedogodności z nią związane. O terminie planowanego udostępnienia kolei krzesełkowej w Dolinie Goryczkowej poinformujemy w komunikacie" – przekazały PKL.W czwartek w Tatrach panowały słoneczne warunki, co przyciągnęło na Kasprowy Wierch wielu miłośników narciarstwa.Trasa narciarska w Dolinie Goryczkowej została w tym sezonie udostępniona dopiero 18 lutego. Było to możliwe dzięki intensywnym opadom śniegu i poprawie warunków pogodowych.Kasprowy Wierch to najwyżej położony ośrodek narciarski w Polsce, znajdujący się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Trasy pokrywane są wyłącznie naturalnym śniegiem – z uwagi na przepisy ochrony przyrody nie stosuje się tam sztucznego naśnieżania. Udostępnienie stoków zależy od odpowiedniej pokrywy śnieżnej na całej ich długości i szerokości, a szczególnie wymagająca pod tym względem jest właśnie trasa w Dolinie Goryczkowej.