Adam Szłapka w „Gościu poranka”. – Oczywiście rząd przygotowuje także plan B, ale to jest moment, w którym należy bardzo precyzyjnie wyjaśniać opinii publicznej, że zarzuty formułowane przez polityków PiS wobec programu SAFE są nieprawdziwe – powiedział w programie „Gość poranka” w TVP Info rzecznik rządu Adam Szłapka, komentując możliwe weto prezydenta do ustawy dotyczącej wdrożenia środków z programu SAFE. SAFE to unijny mechanizm finansowy, który umożliwia państwom członkowskim pozyskanie preferencyjnych, długoterminowych pożyczek na wzmocnienie bezpieczeństwa i obronności. Środki mogą być przeznaczone m.in. na modernizację i dozbrojenie armii oraz rozwój zdolności przemysłu zbrojeniowego. Polska ma otrzymać w jego ramach 43,7 mld euro, które w dużej części mają trafić do krajowych producentów sprzętu wojskowego.27 lutego Sejm zagłosuje nad senackimi poprawkami do ustawy dotyczącej przyjmowania środków z programu SAFE, a następnie projekt trafi na biurko Karola Nawrockiego. 25 lutego sejmowe komisje obrony oraz finansów opowiedziały się za poprawkami Senatu do ustawy o SAFE.Prowadzący „Gościa poranka” Mariusz Piekarski zapytał rzecznika rządu Adama Szłapkę, czy w Kancelarii Premiera jest już gotowy plan B dotyczący przyjęcia, wdrożenia i wykorzystania środków z SAFE na wypadek ewentualnego weta prezydenta.– Planem A jest oczywiście kompleksowa ustawa, która sprawi, że wykorzystanie środków z SAFE będzie dużo łatwiejsze, prostsze, zgodne ze wszystkimi procedurami i sprawnie realizowane. To ponad 180 miliardów złotych na rozwój polskiego bezpieczeństwa i polskiego przemysłu obronnego – powiedział Szłapka.„To nie jest prawda”Prowadzący przypomniał słowa prezydenta, że „Polska potrzebuje środków, jakie oferuje pożyczka SAFE, ale program budzi obawy o suwerenność”.– To nie jest prawda. Nie zarzucam prezydentowi kłamstwa, ale ewentualnie jego otoczeniu niewłaściwe przekazywanie mu informacji. Wielu polityków PiS próbuje porównywać program SAFE z KPO. Tymczasem KPO został od A do Z wynegocjowany przez rząd Mateusza Morawieckiego. To, że nie potrafili go wdrożyć i doprowadzić do tego, by środki trafiły do Polski, to inna sprawa. PiS, Morawiecki, Błaszczak (były minister obrony narodowej – red.) zgodzili się na kamienie milowe, czyli warunkowość – wykonanie określonych reform w zamian za wypłatę środków – dodał rzecznik rządu.– Tak zwana warunkowość, o której mówi pan prezydent, to mechanizm przyjęty w 2020 r., na który zgodził się także Mateusz Morawiecki w różnych konkluzjach Rady Europejskiej. Dotyczy on wyłącznie ochrony pieniędzy z budżetu Unii Europejskiej przed marnotrawstwem i korupcją. Dlaczego PiS tak bardzo temu się sprzeciwia? Bo dla nich celem jest bezkarna kradzież środków publicznych – ocenił gość „TVP Info”.„Mamy także plan B”– Ustawa jeszcze nie trafiła do prezydenta i to jest dobry moment, by wyjaśniać wszystkie wątpliwości, także wyborcom Prawa i Sprawiedliwości oraz Karola Nawrockiego. Ponad 60 procent Polaków popiera wykorzystanie tych środków w Polsce. Wszyscy eksperci i służby mundurowe są za tym, dlatego trzeba jasno tłumaczyć, że mówienie o warunkowości w tym przypadku jest nieprawdą – powiedział Szłapka.– Dopóki podpis – w jedną lub drugą stronę – nie został złożony, realizujemy plan A. Oczywiście rząd przygotowuje także plan B, ale to jest moment, w którym należy bardzo precyzyjnie wyjaśniać opinii publicznej, dlaczego zarzuty podnoszone przez polityków PiS są nieprawdziwe. Program SAFE oraz sposób wydatkowania środków zostały w całości przygotowane przez polskich wojskowych. Każde euro będzie wydawane zgodnie z potrzebami armii. To pełna suwerenność. Trzeba podkreślić, że SAFE jest programem stworzonym przez Polskę i inne państwa w ramach polskiej prezydencji w Radzie UE. W czasie, gdy program powstawał i gdy o nim rozmawialiśmy także w Sejmie, nikt z polityków Prawa i Sprawiedliwości ani z Kancelarii Prezydenta nie zgłaszał w tej sprawie żadnych zastrzeżeń. Co więcej, program był często chwalony – przypomniał rzecznik rządu.– Wygląda to tak, jakby w którymś momencie nagle „przestawiono wajchę”, czy to ze względu na interes polityczny, czy pod wpływem lobbystów. To działanie przeciwko rozwojowi polskiego przemysłu obronnego i polskiej armii, którego trudno w ogóle bronić. Nie wyobrażam sobie, aby pan prezydent podjął decyzję sprzeczną z opinią publiczną, stanowiskiem ekspertów oraz polskiego wojska – dodał. Czytaj też: SAFE w cieniu decyzji prezydenta. „Albo bezpieczeństwo Polski, albo zdrada”