„Problem nie jest marginalny”. Największą grupę wśród bankrutów wpisanych do Krajowego Rejestru Długów stanowiły osoby w wieku 36-45 lat – wynika z raportu przygotowanego przez KRD. Jak wskazano, 47 proc. bankrutów z II połowy 2025 r. widniało w rejestrze już trzy lata przed ogłoszeniem upadłości. W raporcie zwrócono uwagę, że po kilku latach znaczących wzrostów liczba upadłości konsumenckich ustabilizowała się. W ubiegłym roku ogłosiło ją 21 tys. 266 osób, o 79 więcej niż w 2024 r. Z danych KRD wynika, że 47 proc. bankrutów z II połowy 2025 r. było wpisanych do rejestru już trzy lata przed ogłoszeniem upadłości.„Z jednej strony polska gospodarka zanotowała jeden z największych wzrostów w całej Unii Europejskiej, z drugiej równolegle dochodzi do fali bankructw konsumentów. W IV kwartale 2025 r. PKB wzrósł o około 4 proc., a jednocześnie odnotowaliśmy rekord – prawie 5,9 tys. ogłoszonych upadłości. Bankructwa są jednak efektem wieloletniego zadłużania się i braku poduszki finansowej, a nie nagłego załamania koniunktury. Co piąty Polak nie ma żadnych oszczędności, a 17 proc. ma środki wystarczające najwyżej na miesiąc życia po utracie pracy” – podkreślił, cytowany w raporcie, prezes KRD Adam Łącki.Największą grupę wśród bankrutów wpisanych do KRD stanowili Polacy w wieku 36-45 lat – w tej grupie na taki krok zdecydowało się blisko 2 tys. osób, które są winne wierzycielom 80 mln zł. Na nowy start zdecydowało się także 1 tys. 550 dłużników w wieku 46-55 lat, pozostawiając po sobie 76 mln zł niezapłaconych zobowiązań. Trzecią najliczniejszą grupą byli konsumenci w wieku 26-35 lat – nieco ponad 1,5 tys. osób wygenerowało łączny dług w wysokości 50 mln zł.„Problem nie jest marginalny”Z raportu wynika, że największe kwoty do odzyskania należą się firmom z sektora finansowego (m.in. bankom, SKOK-om, firmom pożyczkowym, towarzystwom ubezpieczeniowym i funduszom sekurytyzacyjnym). Podmioty te zgłosiły zaległości bankrutów na 262 mln zł. Dłużnicy mają także nieuregulowane zobowiązania wobec administracji państwowej i samorządowej na kwotę blisko 18 mln zł. Obejmują one głównie alimenty oraz grzywny i kary sądowe – należności te nie podlegają umorzeniu w ramach upadłości.„Dane z rynku wierzytelności pokazują, że problem narastającego zadłużenia nie jest marginalny. Według najnowszego raportu Związku Przedsiębiorstw Finansowych w III kwartale 2025 r. firmy zarządzające wierzytelnościami przyjęły do obsługi na zlecenie 1,15 mln spraw o łącznej wartości 2,46 mld zł. Udział multidłużników – osób mających kilka równoległych zobowiązań – przekracza już 23 proc. wszystkich dłużników” – zwrócił uwagę, cytowany w raporcie, wiceprezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso Jakub Kostecki.Krajowy Rejestr Długów (KRD) to baza danych gromadząca informacje o zadłużeniu osób fizycznych i przedsiębiorstw.Czytaj też: Udawali pomoc finansową, ale wpędzali w długi. Milionowe straty