„Alkoholowa mapa Polski”. Ponad 100 milionów złotych mogą wynieść koszty wynikające z nadmiernego spożycia alkoholu. Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom szacuje, że ekonomiczne koszty mogą w tym roku sięgnąć nawet 2,5 procent PKB. Do tego dochodzą trudne do oszacowania koszty społeczne, takie jak przemoc domowa, wypadki, obciążenie służby zdrowia czy przestępczość. W środę opublikowaliśmy sondaż, z którego wynika, że już dziś wprowadzenie jednolitej nocnej prohibicji na terenie całego kraju miałoby silne poparcie społeczne. W badaniu Ipsos dla TVP Info i „19.30” takie rozwiązanie popiera w sumie niemal dwie trzecie respondentów. Państwo zarabia na akcyzie? Koszty są kilkukrotnie większeOd kilku lat coraz więcej samorządów decyduje się na walkę z tym problemem ograniczając liczbę koncesji na sprzedaż wyrobów alkoholowych bądź wprowadzając właśnie nocną prohibicję.Źródło: Sondaż Ipsos dla TVP Info i „19:30”Jak podaje czwartkowa „Rzeczpospolita”, efektem działań samorządowych jest nieznaczny spadek liczby sklepów sprzedających alkohol. W dziesięciu największych miastach w Polsce w roku 2025 takich placówek było ponad 11 tysięcy, czyli o kilka procent mniej niż w poprzednich latach.Według specjalistów ponad 13 procent mężczyzn powyżej 30. roku życia ma problemy z alkoholem. Wśród kobiet odsetek ten nie przekracza 3 procent.Jak czytamy w gazecie, branża alkoholowa jest dużym pracodawcą i istotnym źródłem wpływów do budżetu. Jednak wpływy z akcyzy nie równoważą kosztów wynikających z nadmiernego spożyciem alkoholu. Z szacunków „Rzeczpospolitej” wynika, że koszty przewyższą wpływy przynajmniej kilkakrotnie.Zobacz także: