Kolejne problemy Radosława Piesiewicza. Grupa Polsat Plus wypowiedziała umowę sponsorską Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu – informuje „Przegląd Sportowy”. To potężny cios w budżet PKOl, który może doprowadzić do opóźnień w wypłatach nagród dla olimpijczyków. O napiętych relacjach pomiędzy Radosławem Piesiewiczem a wiceprezesem i szefem sportu w Polsacie Marianem Kmitą wiadomo było od kilku miesięcy. Tuż po podpisaniu przez PKOl umowy sponsorskiej z giełdą kryptowalut Kmita wysłał do Piesiewicza list, w którym nie szczędził ostrych słów pod adresem szefa PKOl.Za słowami poszły czyny. Kmita to jedna z najważniejszych osób w grupie Polsat Plus i trudno sobie wyobrazić, aby nie miał wpływu na zakończenie współpracy z PKOl.PKOl traci kolejnego sponsoraTuż po igrzyskach w Mediolanie Piesiewicz w wywiadzie dla telewizji wPolsce24 przyznał, że jeden ze sponsorów wypowiedział umowę tuż przed rozpoczęciem igrzysk. Szybko okazało się, że chodzi właśnie o grupę Polsat Plus, która w październiku 2023 roku zawarła czteroletnią umowę z komitetem olimpijskim. Szczegóły kontaktu pomiędzy Polsatem a PKOl nie są znane, ale istnieje ryzyko, że komitet nie otrzyma zabudżetowanych już środków finansowych. A to może oznaczać poważne problemy z wypłatą sowitych nagród dla sportowców. 1,6 mln złotych oraz 800 tys. złotych w tokenach mają otrzymać srebrni medaliści – Władimir Semirunnij, Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak, któremu dodatkowo obiecano 300 tys. złotych i 150 tys. złotych w tokenach za brąz. A to nie wszystko, bo komitet przewidzał także nagrody dla sportowców, którzy zajęli miejsca w czołowej ósemce. Do tego dochodzą premie dla sztabów szkoleniowych.Późnym popołudniem PAP poinformował, że PKOl umowa Grupy Polsat Plus z PKOl miała opiewać na pięć mln zł.– Póki co nie wypowiadamy się oficjalnie na ten temat – powiedział dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej i rzecznik prasowy Telewizji Polsat, Tomasz Matwiejczuk.